Ginobili do Europy, Curry zostaje w USA

Kolejni dwaj gracze wypowiedzieli się na temat możliwości swojej gry podczas lokautu. Tym razem chodzi o dwóch zawodników z najwyższej półki NBA - Manu GinobiliegoStephena Curry.

Argentyńczyk powiedział, że jedyną opcją dla niego podczas lokautu jest gra w Virtusie Bolonia, który od dłuższego czasu namawia do podpisania umowy Kobe Bryanta: „Nie powiedziałem nie. W Bolonii przeżyłem piękne chwile, a moja żona Marianela kocha Włochy. Jest taka szansa, że dołączę do Virtusu podczas lokautu. Muszę im odpowiedzieć przed końcem miesiąca. Miałem też propozycję z ligi brazylijskiej, ale podjąłem decyzję, że jeśli mam opuścić San Antonio Spurs na czas lokautu, to będę grał tylko w Virtusie. I to tylko na kilka miesięcy, a potem wracam do Spurs.”

Ginobili przed przyjściem do NBA grał w lidze włoskiej w barwach wtedy jeszcze Kinderu Bolonia. Trzykrotnie był wybierany do meczu gwiazd ligi włoskiej i dwa razy był MVP tamtejszej ligi. Stąd te miłe wspomnienia i chęć powrotu do miejsca, w którym się wybił na tyle, że po przyjściu do NBA był graczem podstawowym.

Curry natomiast nie zamierza opuszczać USA na czas lokautu: „Granie poza USA miałoby sens tylko wtedy gdybym był zdrowy, ale nie mam wystarczająco dużo czasu, żeby przygotować się wystarczająco efektywnie do grania. Jestem narkomanem koszykówki i uwielbiam grać, ale nie nudzę się teraz. Trenuję na siłowni i przygotowuję po kolei poszczególne elementy koszykarskiego rzemiosła, żeby podnieść poziom swojej gry na wyższy poziom.”

Curry miał bardzo pracowite lato, w lipcu wziął ślub, a ponadto nadrabia zaległości na uczelni, dzięki czemu zbliża się do uzyskania tytułu magistra socjologii. Znalazł też czas na doskonalenie swojej gry w golfa.

 

Czytaj też:

Joey Dorsey w Caja Laboral

Durant w Turcji?

Austin Daye zagra w Rosji

Kirilenko chce spędzić lokaut w Rosji

Semih Erden wraca do Turcji

Komentarze

komentarzy