Kevin Garnett czynnikiem X?

Jeden z najlepszych defensorów ligi ma chyba w sobie to coś… Kilka źródeł blisko powiązanych z negocjacjami nowego CBA zdradziło, że obecność oraz udział zawodnika w rozmowach spowodował nagły przypływ entuzjazmu. Patrząc przez pryzmat „dzikości”, jaką kryje w sobie Kevin Garnett, nieco ciężko nam sobie wyobrazić tego konkretnego zawodnika w roli duszy towarzystwa, pozory mylą.

Jeżeli Garnett okaże się przełomem, którego wszyscy oczekiwaliśmy, będzie to zwrot akcji wprost z produkcji Hitchcocka. Oczywiście jest to założenie raczej o zabarwieniu humorystycznym, ale dobrze świadczy o samym zawodniku, bowiem mało kto ma w sobie tyle charyzmy, by zmobilizować obie strony do działania. Dzisiaj spróbuje oficjalny mediator z sądu federalnego, ale czy jest on czarnoskórym gigantem z niebywałym zasięgiem ramion? Garnett bez wątpienia mógłby stanowić dla niego poważną konkurencję.

Panuje opinia, że odkąd zawodnik Celtics wszedł do Sali konferencyjnej jednego z nowojorskich hoteli, atmosfera negocjacji uległa diametralnej zmianie. Nie było to na rękę właścicielom, bowiem zadawali sobie sprawę, że przekonanie o słuszności zawodników, które Garnett eksponował, może im tylko jeszcze bardziej zaszkodzić. Natomiast Billy Hunter dał mu wolną rękę, w pełni zaufał intencjom zawodnika.

„Dopóki Kevin Garnett będzie miał na wszystko oko, to z pewnością poczynimy postępy” – mówi jedno ze źródeł blisko powiązanych z negocjacjami. Naprawdę nie spodziewałbym się, że Kevin tak bardzo zaangażuje się w sprawę. Jestem bardzo ciekaw, czy taka postawa – nie tylko jego, ale całego NBPA – może coś zmienić już na jutrzejszym spotkaniu.

Śledź autora tekstu na twitterze

 

Zobacz także:

14 burmistrzów wysłało list do Sterna i Huntera

Rose obwinia właścicieli

Komentarze

komentarzy