Dwight Howard znowu trenuje z Olajuwonem

Dwight Howard drugi rok z rzędu wykorzystuje sprawdzoną metodę. Rok temu treningi z jednym z najlepszych centrów w historii koszykówki - Hakeemem Olajuwonem przyniosły mu wymierne efekty widoczne w grze, dlatego też ten sam manewr wykonał teraz.

Już w ostatnim sezonie widać było większy repertuar ruchów w ataku w wykonaniu Supermana, który z większą łątwością piwotował, rzucał półhakiem, a także dołączył do swojego repertuaru rzut z półdystansu. Akurat ten ostatni element był najbardziej widocznym w jego grze. Nie musi się dzięki niemu każdorazowo pchać pod kosz, tylko spokojnie mierzy z odległości 4-5 metrów o tablicę w stylu Tima Duncana. Jego skuteczność pozostawia jeszcze wiele do życzenia, ale trafia takich rzutów blisko 40%, co jest najlepszym wynikiem w jego karierze.

Teraz spytany przez fanów na swoim koncie Twitterowym o to, co tym razem będzie przedmiotem treningów najpierw odpowiedział dość ogólnie, że chce się stać bardziej kompletnym zawodnikiem. Jeśli chodzi o szczegóły, to chce poprawić skuteczność rzutów wolnych do około 75%, zwiększyć ilość i jakość jump shotów, a także poszerzyć arsenał zagrań tyłem do kosza.

Jeśli uda mu się to wszystko zrealizować, to może nie być na niego siły. W tym sezonie indywidualnie bardzo ciężko było go zatrzymać. Notował średnio 22.9 punktu na mecz, a gdyby doliczyć tyle celnych osobistych, żeby wyszła mu średnia 75%, to miałby 24.7 punktu na mecz. To są blisko 2 punkty więcej co mecz, co może być kluczowe dla jego ewentualnych tytułów w przyszłości.

Olajuwon staje się coraz bardziej rozchwytywanym trenerem od indywidualnych zajęć. Poza Howardem z jego usług korzystał Marcin Gortat, a w ubiegłych latach chociażby Kobe Bryant. W zeszłym roku Dwight opublikował nagrania ze wspólnych treningów, jeśli tak będzie i tym razem, to wam je pokażemy.

Komentarze

komentarzy