Dla Bryanta nie było lepszych Lakersów
Shaquille O’Neal czy Dwight Howard? Eddie Jones, Robert Horry i Nick Van Exel czy Ron Artest, Pau Gasol i Steve Nash? Kobe Bryant wybrał obecnych Lakers jako najbardziej utalentowany zespół od początków jego gry w drużynie z Miasta Aniołów.
W rozmowie z Markiem Spearsem z Yahoo, Kobe powiedział, że nigdy nie miał okazji grać z tak utalentowaną grupą zawodników: „To największa dawka talentu, jaką widziałem w Lakers. Czy to się zamieni w zdobycie mistrzostwa, zobaczymy. Ale na papierze mamy najlepszych obrońców NBA, graczy z tytułami MVP, zawodników All-Stars. Niezła wychodzi z tego kombinacja. To zawodnicy, którzy są w czołówce graczy na swoich pozycjach lub na nich byli. Całkiem spoko to wygląda.”
Na pewno jest w tym wiele kurtuazji, ale czy można się nie zgodzić z Bryantem? Od jego przyjścia do NBA w 1996 roku były już bardzo utalentowane zespoły, które potencjalnie mogły być lepsze nawet od tego obecnego.
Sezon 1997/98 – Finał Konferencji
Ostatni sezon dominacji Michaela Jordana był pierwszym, w którym Lakers pokazali wielką klasę, a Kobe Bryant trafił do Meczu Gwiazd. Jeziorowcy dotarli do finału konferencji, gdzie przegrali z Utah Jazz 0-4. O ich sile stanowią liczby. Aż 4 graczy zostało wybranych do pamiętnego All-Star w Nowym Jorku – Shaquille O’Neal, Bryant, Eddie Jones i Nick Van Exel. A uzupełniali ich Rick Fox, Derek Fisher, Robert Horry czy Elden Campbell. Nic z tej mieszanki jednak nie wyszło poza 61 zwycięstwami w sezonie zasadniczym, bo Del Harris przegrał na wszystkich frontach pojedynek z Jerrym Sloanem.
Sezon 1999/00 – Mistrzostwo NBA
Nieco przebudowani Lakers, których największym wzmocnieniem okazał się trener Phil Jackson. Zen Master wprowadził taktykę trójkątów, która doprowadziła zespół do fantastycznego wyniku 67-15 w sezonie zasadniczym, a w następstwie do mistrzostwa NBA. Najlepszy sezon w karierze rozgrywał Shaq (29.7 pkt., 13.6 zb., 3.6 as., 3.0 blk.). Uzupełniali go Bryant, Glen Rice, a także grupa doświadczonych zadaniowców – Horry, Fox, Fisher, Ron Harper, Brian Shaw i A.C. Green.
Sezon 2003/04 – Finał NBA
Po nieudanych rozgrywkach 2002/03, Lakers postawili na doświadczenie. I to nie byle jakie, bo w osobach Gary’ego Paytona i Karla Malone’a. Pierwszy z nich miał wtedy 35 lat, a drugi 40. Jeśli dodamy do tego 38-letniego Horace’a Granta, Ricka Foxa (34 lata) i Bryona Russella (33), to mamy naprawdę doświadczoną ekipę z wieloma setkami meczów play-off w karierze. Ta mieszanka jednak nie zaowocowała mistrzostwem, bo w finale lepsi okazali się Detroit Pistons.
Sezon 2008/09 – Mistrzostwo NBA
Lakers po 6 latach wrócili na tron dzięki świetnej pracy managementu, który rok wcześniej ściągnął z Memphis Pau Gasola, a dodatkowo otoczył Bryanta świetnymi graczami zadaniowymi. Wrócił Derek Fisher, był Andrew Bynum grający na jednej nodze, a drużynę uzupełniali Trevor Ariza, Shannon Brown, Lamar Odom, Vladimir Radmanovic, Jordan Farmar i Sasha Vujacic.
Sezon 2012/13 – ?
Wielka niewiadoma, a oczekiwania chyba największe od rozgrywek 2003/04. Lakers mają w składzie najlepszych z najlepszych, ale czy mają wystarczająco dobrych rezerwowych i czy Mike Brown będzie w stanie to wszystko poukładać? Odpowiedzi poznamy dopiero późną wiosną przyszłego roku, ale na papierze wygląda to naprawdę obiecująco.










