DJ Mbenga w areszcie

DJ Mbenga /fot. Flickr

Były mistrz NBA z Los Angeles Lakers, DJ Mbenga nie będzie miło wspominał wtorkowego popołudnia w Dallas. Zakończył je w miejscowym areszcie.

Śledź ZkrainyNBA na Twitterze

Mbenga, który został zwolniony z kontraktu niegwarantowanego przez Dallas Mavericks 2 października, nie znalazł sobie nowej drużyny, w której mógłby grać. Nie opuścił jednak Dallas, gdzie czuł się na tyle swobodnie, że pozwolił sobie na małą kłótnię z miejscowymi policjantami.

DJ spotkał dwóch policjantów w drzwiach restauracji, z której wychodził. Zawodnik położył dłoń na klatce piersiowej jednego z funkcjonariuszy i powiedział, żeby zszedł mu z drogi. To się spotkało z dość grzeczną odpowiedzią: „Proszę nie dotykać policjanta.”. Najwyraźniej dla Mbengi była to jakaś obraza.

„Chcesz przejść? Ja robię co chcę, więc zjeżdżaj z drogi!” Okazało się, że to już zbyt wiele i po chwili reprezentant Belgii został odprowadzony do aresztu stanowego w Dallas. Jak się okazało był pod wpłyem alkoholu i nie potrafił utrzymać równowagi. Nie przeszedł 3 z 6 testów na trzeźwość.


Co będzie dalej z zabawnym zawodnikiem nie wiadomo. Na pewno długo w areszcie nie posiedzi, gorzej, że w NBA nie ma już nawet tak długich ławek rezerwowych, na które mógłby się załapać.

Dobrze, że nie zastosował wobec swoich „oprawców” jednego z chwytów judo:

Ostatni raz Mbenga grał w NBA w sezonie 2010/11 w barwach New Orleans Hornets. Zagrał wtedy w 41 meczach, zdobywając średnio 1.4 punktu i zbierając 2.1 piłki na mecz.

Komentarze

komentarzy