Cuban nie chce zmian

Oczekiwania właściciela klubu Dallas Mavericks zawsze były wysokie. W tym roku jest podobnie, ale co dziwne skład ma zostać ten sam.

Śledź ZkrainyNBA na Twitterze

Jak wyliczył Tygodnik Kibica Supergigant, od 2000 do 2011 roku Cuban przeprowadził 25 dużych transferów, które doprowadziły go do zdobycia tytułu mistrzowskiego. Patrząc pod tym kątem na Mavericks, trudno sobie wyobrazić, żeby ten zespół mógł osiągnąć stabilizację kadrową.

Tymczasem Cuban myśli inaczej. Jedynie trzech zawodników – Dirk Nowitzki, Shawn Marion i debiutant Jared Cunningham mają w 100% pewne kontrakty dłużej niż do końca najbliższych rozgrywek. Przy pozostałych graczach albo kończą się kontrakty, albo klub ma opcję przedłużenia, albo też umowa nie jest gwarantowana. Jak w takim razie planować przyszłość?

‚Powiem wam dokładnie to samo, co powiedziałem zawodnikom. Najlepsza sytuacja będzie taka, że za rok spotkamy się w tym samym składzie. Dzięki temu uniknę głupich pytań dziennikarzy podczas kolejnego lata. Mamy świetną, rozwojową drużynę. Takiej chciałem.” – powiedział Cuban.

Złoty środek pomiędzy PR-em, a przykrą prawdą jest to, że o przyszłości każdego z zawodników zadecyduje postawa w najbliższych rozgrywkach. Jeśli ktoś się nie sprawdzi, zostanie odstrzelony, a w jego miejsce Cuban ściągnie następnych.

Póki co kluczowe dla jakiegokolwiek powodzenia jest zdrowie Dirka Nowitzkiego, który narzeka na swoje kolana. Jeśli będzie potrzebował operacji, to zostanie wyłączony z gry i dopiero wtedy okaże się ile są warci nowo sprowadzeni zawodnicy.