Cousins chce być liderem Kings

DeMarcus Cousins /fot. Flickr

DeMarcus Cousins swoją świetną grą wszedł do grona najlepszych środkowych NBA. Teraz chce pójść krok dalej i stać się liderem swojej drużyny.

Tyreke Evans pracuje nad rzutem

W ostatnim sezonie Cousins zrobił duży postęp. Jego średnie zwyżkowały do 18.1 punktów, 11.0 zbiórek i 1.2 bloku na mecz. Co jednak ważniejsze, próbował być liderem drużyny, nie tylko pod względem zdobyczy statystycznych.

Ostatni sezon rozpoczął nie za ciekawie pod tym względem, bo przyczynił się do zwolnienia trenera Paula Westphala, ale z każdym kolejnym tygodniem było już lepiej. Dogadywał się z Keithem Smartem i wziął na siebie ciężar mobilizacji kolegów z drużyny: „Staram się być liderem. Przede wszystkim jednak chcę to robić inaczej niż dotychczas, tak żeby pozostali bardziej to akceptowali.” 

Problemem w komunikacji było to, że Cousins zbyt często krzyczał na swoich kolegów z drużyny. Tak było w jego debiutanckim sezonie, gdy podczas końcówki jednego ze spotkań, Donte Greene wybijał piłkę z autu i zamiast podać Cousinsowi, znalazł innego zawodnika.

Środkowy Kings tak się zdenerwował, że doszło do ostrej wymiany zdań, po której DeMarcus został zawieszony na 1 mecz i ukarany finansowo.

Kolejni zawodnicy zauważają, że Cousins zaczyna się zmieniać: „Wiele ze sobą rozmawiamy. Uczy się bycia lepszym każdego dnia. Podczas jednego z treningów pomagał dość wyraźnie Chuckowi Hayesowi. To może jest mała rzecz, ale zbiór tych rzeczy pokaże go zawodnikom w nowym, lepszym świetle.” – powiedział jeden z najbardziej doświadczonych zawodników Kings, Francisco Garcia.

Najbardziej zadowolonym z niego jest trener Smart: „Bardzo się stara. Myślę, że rzeczy które robi i sposób w jaki rozmawia z innymi zawodnikami to dopiero początek. Nawet sposób, w jaki wchodzi na salę, z jakim wyrazem twarzy, daje odpowiedź innym, czego się mogą spodziewać.”

Jeśli Cousins rzeczywiście przejdzie tą przemianę i stanie się odpowiedzialnym zawodnikiem, to Kings mogą wreszcie zrobić krok wprzód. Porzebna jednak będzie nie tylko przemiana w nim, ale także w pozostałych zawodnikach. Ale skoro lider pokazuje jak robić, to można być optymistą.

Śledź ZkrainyNBA na Twitterze