Co zrobi Doc?

Jestem ciekaw, czy któryś z fanów zespołu Celtics śnił sobie ostatnio o swoich ulubieńcach, jeśli tak – to w takim razie kogo widział na centrze(?) Najprawdopodobniej Danny Ainge zwróci się do Billa Russella, by zdjął z buty z kołka, Jeśli ten ruch się nie powiedzie, swoje oczy zespół skieruje na Roberta Parisha. Dave Cowens? Skrajna desperacja. Red Auerbach przewraca się w grobie, ale Rivers ma podobno rozwiązanie.

W Bostonie zdają się problemu nie dostrzegać, póki co. Kendrick Perkins na obozie w Oklahomie na nowo poznaje swoją karierę u boku Kevina Duranta, Shaguille O’Neal przeciera właśnie ręką brudny stół w TNT, na wypadek gdyby przyszedł Kamil. Glen Davis? Ambitny, pracowity, ale nie dość, że wyjechał na Florydę, to trochę taki z niego quasi-center. Doc Rivers pozostaje spokojny, przecież w zespole nadal jest wszechstronny Kevin Garnett.

Trener Boston Cetlics obiecał swoim fanów, że luka na pozycji centra zostanie mimochodem rozwiązana i nawet nie będą w stanie dostrzec, że zespół w gruncie rzeczy nie jest kompletny i zaraz to wszystko może zwyczajnie polecieć na łeb na szyję. Każdy zespół – bez wyjątku – potrzebuje dobrego zabezpieczenia pod koszem. Takie zapewnić może tylko rasowy center, od małego przyzwyczajany do walki o piłkę pod tablicą. Garnett szykowany do zapchania tej dziury, może mieć skłonności do częstego uciekania z pod kosza na rzecz półdystansu.

Jeżeli Celci naprawdę chcą w tym sezonie walczyć o mistrzostwo, muszą ten problem rozwiązać tak, by w żadnej sytuacji nie można było rozmontować ich szyków w sposób, który nauczy inne zespoły, jak to robić. Doc Rivers bywa perfekcjonistą, ale nie zawsze jest w 100% skuteczny. Z kolei Garnett może czuć nie lada presje związana z takim obowiązkiem, do końca nie wiadomo jak sobie z tym poradzi? To już nie ten sam dziki Kevin z Minnesoty. Z drugiej strony, przez ten czas zdążył nabrać ogłady, jego bagaż doświadczeń jest teraz zdecydowanie bardziej obszerny, ale i tak pewne maniery silnego skrzydłowego mogą mu utrudnić adaptację do nowej sytuacji.

Boston bez centra czeka naprawdę trudne wyzwanie. Gdyby ta sama sytuacja miała miejsca kilka dekad temu, Red Auerbach tak czy inaczej sięgnąłby po mistrzostwo, nawet gdyby miał sam biegać z pod kosza do kosza w międzyczasie paląc swoje cygaro. „Przesuniemy Kevina. Grał już na „piątce” w tym roku. Szczerze powiedziawszy nie sądzę żeby to był problem. Gdyby był młodszy, to wtedy faktycznie nie bylibyśmy w najlepszej sytuacji” – mówi Rivers.

Śledź autora tekstu na twitterze