Co słychać w Arizonie?
Swój pierwszy mecz w ramach rozgrywek przedsezonowych Suns rozegrają 21 grudnia o 3:00 w nocy czasu polskiego. Mają zatem jeszcze sporo czasu, aby uporządkować zespół po kilku powierzchownych zmianach, jakie nastąpiły podczas trwającego okienka transferowego. Trener Suns – Alvin Gentry wie, w który punkt uderzyć najpierw.
Poprawa kondycji: „To nasz cel numer 1. Myślę, że pod tym względem powinniśmy być lepsi od innych zespołów”- mówi Gentry. W sezonie skondensowanym do 66 spotkań jest to jeden z kluczowych aspektów udanych rozgrywek. Terminarz rzuca wszystkim ekipom prawdziwe wyzwanie. Po przerwie, która mogła spowodować kondycyjny regres u niektórych graczy, odzyskanie formy z minionego sezonu regularnego może być znacznie trudniejsze niż powrót po kontuzji.
„Jako trenerzy, chcemy naciskać nieco bardziej i trenować nieco dłużej, ale musimy podejść do sprawy z rozsądkiem, ponieważ cienka linia dzieli ciężki trening od złapania gorszej dyspozycji. Mimo to chcemy być pewni, że wszyscy w zespole są w dobrej formie. Dużo rozmawiam z chłopakami. Mamy świetnie treningi atletyczne oraz najlepszą ekipę medyczną w całym NBA” – dodał Gentry.
Phoenix Suns dwukrotnie w nadchodzącym sezonie będą rozgrywać, tzw. back-to-back-to-backs, czyli innymi słowy trzy mecze z rzędu. To wymaga dokładnego zbalansowania swoich sił, aby w trzeci dzień będąc kompletnie wykończonym nie złapać przy okazji bezsensownej kontuzji. Ciało po takiej dawce sportu potrzebuje odpoczynku. Trener Suns nosi się z zamiarem, aby w tej trzy-meczowej serii, dać odpocząć raz Grantowi Hillowi, a następnie Stevemu Nashowi. Lepiej dmuchać na zimne…
W międzyczasie gdzieś na drugim końcu parkietu Jared Dudley po cichu rywalizuje o miejsce w pierwszej piątce z Shannonem Brownem, który zasilił szeregi Słońc w tym miesiącu. „Jared radził sobie świetnie. Niektórzy powiedzą, aby go posadzić. Jednak w tym momencie radzi sobie w trakcie obozu przygotowawczego lepiej niż ktokolwiek inny. Jest zarówno dobry strzelecko, jak i solidny defensywnie. To wszechstronny zawodnik i może zrobić dla zespołu wiele dobrego na parkiecie”- komplementuje zawodnika Gentry. Mimo wszystko – Brown to nadal wymagający konkurent.











