Co słychać u Dwighta?

Od przedwczesnego zakończenia przygody Orlando Magic z playoffs w tym sezonie bardzo głośno mówi się w mediach o tym, że Dwight Howard może podążyć drogą wytyczoną 15 lat temu przez Shaquille’a O’Neala i zabierze swoje talenta z South Beach gdzie indziej.

Gdy tylko pojawiła się informacja o tym, że Dwight zamierza odejść z Orlando, zawodnik od razu mocno skrytykował dziennikarza, który opublikował ten tekst. Jak donoszą źródła związane z NBA, Superman jest w trakcie negocjacji z Magic na temat przedłużenia o 2 lata obowiązującej umowy. Jednocześnie jednak podnoszony jest temat wymiany z Los Angeles Lakers.

Otóż główny manager Magic, Otis Smith nie chce znaleźć się w takiej sytuacji jak rok temu Cleveland Cavaliers i może się wzorować na Utah Jazz i Denver Nuggets, którzy otrzymali cokolwiek w zamian za swoje gwiazdy. Obecna umowa Howarda obowiązuje do 2013 roku, jednak w przyszłym roku będzie on mógł od niej odstąpić. Wtedy mógłby pójść gdziekolwiek tak jak to zrobił LeBron James.

Wymiana z Lakers wydaje się być nienajgorszym rozwiązaniem. W jej ramach za Howarda w drużynie mógłby się pojawić Andrew Bynum, który ma za sobą najlepszy jak dotąd sezon w karierze. W dodatku zaczął się upominać o swoje prawa w drużynie, uważając że może być jej liderem.

Całą sprawę skomentował Howard: „Chcę podążać własną ścieżką i chcę, żeby inni podążyli za mną. Tą ścięzkę chcę rozpocząć tu w Orlando. Ale nie jestem w stanie zrobić tego sam. Potrzebuję nie tylko odpowiednich zawodników w drużynie, ale muszę mieć też poparcie miasta. Tylko w ten sposób można to zrobić tak jak trzeba. Możemy zmienić to małe miasto i ten mały rynek w naprawdę duży i liczący się w lidze.”

Widać, że jest on ukierunkowany. Jednak po Otisie Smith’ie można się spodziewać wszystkiego. Już nie raz zaskakiwał wszystkich swoimi decyzjami transferowymi. Może być tak i tym razem.

Poza tym Dwight nie próżnuje. Już zapowiedział, że zamierza zatrudnić trenera rzutowego, który pomoże mu udoskonalić jego rzut z półdystansu i wpłynie na poprawę skuteczności rzutów osobistych. W zeszłym roku odbył też kilka treningów z Hakeemem Olajuwonem, po których nauczył się kilku ciekawych ruchów, które wykorzystywał skutecznie w sezonie. Powiedział, że zamierza spędzić więcej czasu z The Dreamem w te wakacje. Czy zobaczymy w przyszłym sezonie DreamShake w wykonaniu Dwighta?

Komentarze

komentarzy