Co pocznie Dwight Howard?

Zawodnik Orlando Magic na razie może się uśmiechać i dalej trwać w tym nieustającym błogostanie, ale czy przeszła mu kiedykolwiek przez głowę myśl, iż jest możliwość, że już więcej nie założy na swój atletyczny tors jerseyu Magików? Lockout niejako zmusza do tak skrajnie perspektywicznego myślenia, niemniej wszystko jest na etapie bezpodstawnych przypuszczeń.

W Orlando fani Magic zaczynają powoli wyrywać włosy z głów, gdyż ciągle nieznane są losy Dwighta Howarda, gdy wygaśnie jego kontrakt po (ewentualnych) rozgrywkach 2011/2012. W jednym z wywiadów center z Florydy, zgrywając poważnego i dorosłego mężczyznę, zadeklarował się do pomocy w zdobyciu przez Magic upragnionego zwycięstwa, lecz zespół musi udowodnić mu swoje ambicje i pokazać środki, jakie przybliżą Orlando do zrealizowania celu. Wówczas po raz pierwszy Howard postawił zespołowi ultimatum, z czego jednocześnie gdzieś między wierszami możemy wyczytać przekaz – albo walczymy o mistrzostwo, albo się żegnamy.

Cztery mecze Orlando Magic miało rozegrać w ramach rozgrywek przedsezonowych. Wiemy już, że zostały one przesunięte w czasie, a gdyby zaszła taka potrzeba mogą nie odbyć się w ogóle. Kilka następnych tygodni będzie newralgicznych w kwestii zarówno kolejnego sezonu, jak i nowego CBA. Zatem nad przyszłością Howarda z Magic stoi wielki znak zapytania. Rzekomo tylko on sam i osoby blisko z nim związane posiadają wiedzę na temat jego planów, lecz do tej pory – prócz stanowczego NIE dla Miami Heat – center nie uchylił rąbka tajemnicy nikomu z branży dziennikarskiej.

W mało komfortowej pozycji znajduje się także zarząd Magic, bowiem panujący lockout ograniczył ich kontakty z zawodnikami do absolutnego minimum, zatem jakiekolwiek chwyty przekonujące Howarda do pozostania na Florydzie są na ten moment surowo wzbronione. Gdy w końcu zapali się zielone światło na rynku wolnych agentów, Howard prócz wspólnej przeszłości nie będzie miał z Magic nic wspólnego. W międzyczasie Otis Smith – generalny menadżer zespołu, mógłby przez przypadek zapomnieć o swoich kompetencjach i zostawić skład w stanie nienaruszonym, co z pewnością nie byłoby wabikiem na Howarda. Z drugiej strony – mogłoby być zupełnie na opak.

Budżet zespołu to już zupełnie inna para kaloszy. Panuje opinia, iż Magic nie będą w stanie pozwolić sobie na sprowadzenie do zespołu kolejnego gracza formatu All-Star. Ich przestrzeń finansowa może solidnie ucierpieć na takim posunięciu, a przecież prócz Howarda wolnymi agentami będą również – Deron Williams oraz Chris Paul, niegdyś (przez niektórych nadal) postrzegany jako najlepszy rozgrywający w lidze. Co więcej, nieznane pozostają przepisy w nowym Collective Bargaining Agreement, a w najgorszym wypadku mogą one tylko jeszcze bardziej wszystko pokomplikować.

Drzwi tej sprawy długo pozostaną otwarte, lecz już teraz Dwight może odczuć nacisk innych zespołów. Kto wie, co roi się w głowie tego wielkiego clowna w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Przekonamy się za jakiś czas…

 

Czytaj także:

Earl Clark jednak nie zagra w Chinach

Olajuwon: Howard potrzebuje więcej wolności w grze

Dwight Howard nigdy nie zagra w Heat

Dwight Howard będzie wolnym agentem

 

Śledź autora tekstu na Twitterze

Komentarze

komentarzy