Chris Bosh nie może się doczekać treningów

Członek Wielkiej Trójki, Chris Bosh nie może doczekać się wspólnych ćwiczeń z kolegami z Heat. Aktualnie, koszykarz podgląda jedynie EuroBasket, ale poważnie myśli o wznowieniu treningów.

Bosh, jak już pisaliśmy TUTAJ powiedział w sobotę, że chce trenować, nawet jeśli lockout będzie się dłużył. Lato jest czasem, gdy zazwyczaj wszystkie zespoły rozpoczynają przygotowania do sezonu. Pomysł Bosha na pewno pomógłby drużynie, która mogłaby „na świeżo” wejśc w okres przygotowawczy unikając przy tym zbędnego brzuszka.

„Zamierzamy opracować jakiś plan i wcielić go w życie. To ważny element także podczas przebywania ze sobą. To pożyteczne i wciąż sięnad tym zastanawiamy” – powiedział CB1.

Ex Raptor przebywa aktualnie w Los Angeles, gdzie m.in. z Kevinem Garnettem i Kevinem Love, promują kolejną część serii gier „Call of Duty”. Chris nie ukrywał, że tego typu rozrywki towarzyszyły mu często w dzieciństwie i teraz również chętnie po nie sięga, jeśli tylko czas mu pozwala.

Bosh zdradził również, że pomysł wiązał się po części ze stanem psychicznym drużyny po czerwcowych finałach z Mavs. „Żar” bardzo przeżył to niepowodzenie. Jedną z radośniejszych chwil tego lata był za to… ślub Bosha z Adrienne Williams.

Para zapowiedziała, że pojawi się na inauguracyjnym meczu NFL [tam też był lockout] w wykonaniu Dallas Cowboys. Bzika na punkcie tej drużyny ma też… LeBron James.

A co Chris mówi o lockaucie? „Jestem optymistą. NBA jeszcze nigdy nie była tak dobra jak teraz i nie ma powodu by to zaprzepaszczać. Myślę, że dojdzie między nami do konkluzji.” – kończy.

Komentarze

komentarzy