Bez Rose’a przeciwko Thunder
Wszyscy po cichu liczyli na to, że lider Chicago Bulls powróci na ligowe parkiety w momencie, gdy Bulls będą potrzebowali go najbardziej. Niestety tak się nie stanie i Derricka zabraknie po raz kolejny, tym razem w meczu przeciwko Oklahomie City Thunder.
Starcie dwóch najlepszych ekip wschodu i zachodu jest na dzisiaj najbardziej atrakcyjną propozycją dla każdego fana basketu. Dwa młode zespoły, które relatywnie niedawno wkroczyły na ścieżkę wygrywania spotkają się w tym sezonie po raz pierwszy. W mediach jest już naprawdę głośno o te rywalizacji, a na facebkoowych ścianach sympatycy jednej i drugiej drużyny prześcigają się w pokrzepianiu swoim ekipom.
Kontuzja Derricka Rose’a w takich okolicznościach jest ostatnią rzeczą, która byłaby temu meczu potrzebna. Thunder już na kadrowe problemy narzekać nie mogą, poza tym nigdy nie stracili na tak długo żadnego ze swoich liderów, czy jest to Kevin Durant, czy Russell Westbrook. Jak podaje Chicago Tribune będzie to dla zespołu z Wietrznego Miasta już dziesiąty mecz z rzędu bez swojego MVP.
„Staram się o tym dużo nie myśleć i zachowywać pozytywne nastawienie”- dodaje. Kontuzja pachwiny, której nabawił się w meczu przeciwko New York Knicks nie daje zawodnikowi spokoju. Lekarze nie są w stanie powiedzieć ile jeszcze potrwa przerwa rozgrywającego Chicago Bulls, ponieważ przy tego typu kontuzjach strasznie ciężko określić ile zajmie rehabilitacja.










