Allen Iverson chciałby grać w Bostonie

Allen Iverson po raz kolejny ogłasza chęć powrotu do NBA, tym razem ta chęć jest bardzo sprecyzowana i nakierowana na Boston Celtics, dla których miałby grać jako rezerwowy dostarczający ważne punkty z ławki.

Informacja pochodzi od agenta zawodnika, który wypowiedział się tak: „Oczywiście Allen byłby zainteresowany grą gdziekolwiek w NBA, ale Boston jest najbardziej atrakcyjnym miejscem ze względu na osobę Danny Ainge’a, ale także całą organizację klubu i jednego z najbardziej szanowanych trenerów, jakich zna, czyli Doca Riversa.”

Zastanówmy się czy jest na to szansa. Moim zdaniem jak najbardziej, wystarczy spojrzeć na ruchy transferowe Ainge’a w ostatnich latach i graczy jacy pojawiali się w składzie Celtów. Najpierw Rasheed Wallace, który wcześniej grał w barwach Detroit Pistons, a był zawsze graczem o wybuchowym charakterze. Sprawdził się bardzo dobrze jako zadaniowiec, który w ważnych momentach dostarczał kluczowych punktów.

Kolejny to Nate Robinson, który jak przyszedł grywał ogony, najczęściej tylko wtedy gdy wynik spotkania był już rozstrzygnięty. Dopiero w playoffs wkomponował się w drużynę i zdobył sobie w niej miejsce w finałach konferencji z Orlando Magic. Wreszcie ostatni sezon i Shaquille O’Neal i Jermaine O’Neal, którzy nigdy nie pałali do siebie sympatią potrafili grać w jednej drużynie i to nie wpływało na jej stabilizację w szatni.

Biorąc pod uwagę te przykłady myślę, że Celtics byliby w stanie zaryzykować zatrudnienie Iversona. Pytanie tylko czy nie zrobi podobnej akcji jak w ostatnich trzech klubach, skąd przed końcem rozgrywek zabierał swoje zabawki i wróci do domu.

Śledź autora tekstu na Twitterze

Komentarze

komentarzy