Sixers pytają o Stoudemire’a
Pamiętacie jak na początku zeszłego sezonu Amare Stoudemire pobił rekord Knicks zdobywając 30 i więcej punktów w 9 meczach z rzędu, z których 8 było wygranych? To był moment gdy wiele osób uwierzyło w skuteczność reanimacji koszykówki w Wielkim Jabłku. Minął rok, w klubie pojawili się dwaj kolejni gracze z nazwiskami, a Knicks pikują w dół.
Chce na tym skorzystać Philadelphia 76ers, która o STATa walczyła jeszcze w czasach jego gry w Phoenix Suns. Jak podają źródła, na które powołuje się John Finger z CSNPhilly.com Szóstki skierowały zapytanie o jego dostępność w kierunku Knicks. Nie jest to jeszcze nawet na etapie rozmów, ale temat jest ciekawy.
Kto może zyskać na tej wymianie? Jak dobrze się przyjrzeć, to wszyscy oprócz… Philadelphii. Drużyna gra najlepszą koszykówkę od 10 lat, gra bardzo widowiskowo i ma pełny skład. Pytanie więc za kogo miałby przyjść do drużyny Stoudemire? Pod względem wysokości kontraktu pasowałby Elton Brand, ale nikt w Nowym Jorku nie jest aż tak naiwny. W związku z tym do gry mogą wejść tacy gracze jak Lou Williams, Thaddeus Young i wybory w drafcie.
Dzięki temu Knicks zyskaliby rozgrywającego, a także zawodnika na pozycje 3-4. Znany jest też od razu samiec alfa w drużynie – Carmelo Anthony. On jest już nim w tej chwili, ale nie będzie już żadnych wątpliwości, ani rozmów w mediach o tym jak czuje się w takiej sytuacji Stoudemire.
Sixers na tej wymianie straciliby nieco moc swojej ławki rezerwowych, ale zyskaliby solidnego strzelca, który co mecz dawałby drużynie zdobycze na poziomie double-double, czyli to co miał zagwarantować Elton Brand przychodząc z Clippers. Czy to jednak nie zachwiałoby pewnej równowagi jaką wprowadził Doug Collins? Ja bym na miejscu Sixers spróbował. Wysoko przegrane spotkanie z Miami pokazało, że z drużyną bez wyraźnego lidera pewnego poziomu się nie przeskoczy. A sytuacja, w której Nowy Jork mógłby go oddać może się nie powtórzyć.



















