Suns w odwrocie
Dewastujący wynik 57:21 w drugiej i trzeciej kwarcie zapewnił spokojną wygraną Portland Trail Blazers nad Phoenix Suns, którzy oddalają się z każdym meczem od walki o playoffs. Marcin Gortat zagrał najsłabsze spotkanie od 3 tygodni i przerwał serię 9 meczów z rzędu z double-double.
Pierwsza kwarta nie zapowiadała takiego końca dla Suns. Prowadzeni przez Granta Hilla wygrali ją nawet 3 punktami. Wejście rezerwowych zmieniło ten mecz. Przez całą drugą kwartę Słońca zdobyły zaledwie 9 punktów, tracąc aż 26. W trzeciej było jeszcze gorzej – 12:31.
Steve Nash nie mógł sobie poradzić z defensywą rywali, szczególnie gdy krył go dużo wyższy, ale równie szybki Nicolas Batum. Kanadyjczyk po pierwszej kwarcie zaliczył tylko 1 asystę.
W drużynie Blazers praktycznie każdy zagrał świetny mecz. LaMarcus Aldridge zdobył 23 punkty, Marcus Camby zebrał 20 piłek w 24 minuty gry (19.3 średnio w ostatnich 3 meczach), Wesley Matthews po słabej pierwszej połowie (0/4 z gry) w trzeciej kwarcie był w gazie, trafiając 6 z 7 rzutów, w tym 4 z 5 rzutów za trzy. Blazers byli lepsi pod każdym względem od Suns. W zbiórkach wygrali 58:41, zdobyli 24 punkty z aż 22 strat rywali, a w punktach drugiej szansy byli lepsi aż 19:0.
W takiej formie Suns mogą co najwyżej myśleć o wysokim numerze w drafcie. Ta drużyna potrzebuje przebudowy tu i teraz. Markieff Morris wygląda jakby nie miał w ogóle energii do gry, Channing Frye nie potrafi grać w obronie. Ustawia się tak, że rywal zdobywa punkty jak tylko chce. Nie ma wsparcia z ławki rezerwowych. O dobrej grze decydują Hill, Gortat i Nash. Dziś w nocy nie mieli akurat dnia w ataku i Suns nie mogli nawet nawiązać walki.
Jak dla mnie Alvin Gentry nie powinien być już dłużej ich trenerem. Widać, że doszedł do ściany z tą drużyną, nie potrafi z nich wykrzesać nic więcej. Jego decyzje często są błędne, wręcz dziwne. Czy widać dla nich jakiś ratunek? Mogą próbować wymian, oddając kilku graczy, ale kto zechce takich zawodników, którzy się nie starają?
Portland Trail Blazers (12-8) – Phoenix Suns (6-12) 109:71
POR: LaMarcus Aldridge – 23 (7 zb), Gerald Wallace – 17 (3 prz), Wesley Matthews – 16 (4×3), Nicolas Batum – 14, Jamal Crawford – 9 (10 as), Kurt Thomas – 8 (9 zb), Elliot Williams – 8, Craig Smith – 5 (3 prz), Raymond Felton – 4 (3 prz), Chris Johnson – 2, Luke Babbitt – 2, Nolan Smith – 1, Marcus Camby – 0 (20 zb)
PHO: Grant Hill – 12, Sebastian Telfair – 10, Hakim Warrick – 9 (7 zb), Marcin Gortat – 8 (10 zb), Jared Dudley – 8, Shannon Brown – 7, Steve Nash – 5 (7 as), Channing Frye – 5 (7 zb), Josh Childress – 4, Markieff Morris – 3, Ronnie Price – 0 (3 prz), Michael Redd – 0



















