W czwartkową noc czeka nas sześć spotkań. Hitem będzie spotkanie będących ostatnio na fali Los Angeles Clippers z dużą niespodzianką tegorocznego sezonu – Denver Nuggets.                                                                    

ZKrainyNBA poleca:

1. Los Angeles Clippers (13-6) – Denver Nuggets (14-7)

Clippers, po niemrawym początku, zaczęli w końcu grać na serio. Wygrali swoje cztery ostatnie spotkania i pokazują prawdziwe możliwości. Rozegrał się Chris Paul, pomógł powrót Mo Williamsa, coraz lepiej prezentuje się Blake Griffin. Clippers od swoich rywali zza miedzy grają już zarówno efektywniej, jak i efektowniej. Publiczność w Mieście Aniołów już ich pokochała i uderza całymi tłumami na mecze nowych idoli.

A Denver… na początku sezonu grali nadspodziewanie dobrze. Już im przeszło. Przegrali dwa poprzednie spotkania, w tym jedno ze swoim dzisiejszym rywalem po emocjonującej końcówce. Z pewnością będą chcieli się zrehabilitować, ale nie wróżę im sukcesu. Clippers we własnej hali są niemal nie do pokonania. Czy będziemy dzisiaj świadkami kolejnego ShowTime? Początek o 4.30 czasu polskiego.

Typ ZKrainyNBA: Clippers

 

2. Atlanta Hawks (16-6) -  Memphis Grizzlies (11-10)

Atlanta to kolejna niespodzianka tegorocznego sezonu. W tabeli konferencji wschodniej zajmują drugie miejsce, ich gra wygląda naprawdę dobrze. Z daleka od presji wyników i otoczenia Jastrzębie konsekwentnie robią swoje. Zwyciężyli w trzech ostatnich spotkaniach, a teraz czeka na nich następne.

W tym sezonie w barwach Miśków bardzo dobrze grają Mike Conley oraz Marc Gasol. To jednak nie rekompensuje braku Zacha Randolpha. Dodatkowo ich wyniki przypominają ostatnie notowania giełdowe. Parę zwycięstwa, parę porażek. W ten sposób tej ligi nie zwojują.

Czy Jastrzębie odniosą kolejne zwycięstwo i zbliżą się do prowadzących Chicago Bulls? Tego dowiemy się dzisiaj o godzinie 1.30.

Typ ZKrainyNBA: Hawks

 

3. New York Knicks (8-13) – Chicago Bulls (18-6)

W ostatnim meczu nowojorskich Knicks odniosłem wrażenie, że coś w tej drużynie “drgnęło”. Nie popełniali już głupich strat, wymuszali je u przeciwnika, konsekwentnie trafiali swoje rzuty. Dodatkowo pomógł im powrót do gry Carmelo Anthony’ego. Jeśli chcą odegrać w tym sezonie znaczącą rolę, jest to ostatni dzwonek na rozbudzenie drzemiącego w nich potencjału.

Natomiast Bulls, niewątpliwie mają słabszy moment. Przegrali trzy z ostatnich sześciu spotkań, a coś mi się wydaje, że Knicks postawią im dzisiaj twarde warunki. Brak Luola Denga bardzo źle wpływa na ogólną postawę drużyny, a teraz doszła do tego również kontuzja Richarda Hamiltona. Popularny RIP nie zagra z pewnością w paru kolejnych spotkaniach Bulls.

Czy dzisiaj w Madison Square Garden będziemy świadkami niespodzianki? Wobec kontuzji strzelców Byków wszystko jest możliwe i czeka nas wyrównany spektakl. Początek o godzinie 2.00 polskiego czasu.

Typ ZKrainyNBA: Knicks (???)

 

Pozostałe mecze:

San Antonio Spurs (14-9) – New Orleans Hornets (4-18)

Portland Trail Blazers (13-9) – Sacramento Kings (6-15)

Golden State Warriors (7-12) – Utah Jazz (12-8)