Kenyon Martin, jak informują amerykańskie media, przyjął ofertę kontraktu z Los Angeles Clippers. Ostatnie pół roku skrzydłowy spędził w Chinach. 

Dzięki interwencji FIBA, numer pierwszy draftu z 2000 roku będzie mógł wkrótce wrócić do NBA. Zdecydował się podpisać umowę z powstającą potęgą – Los Angeles Clippers. Jego kontrakt trwał będzie rok, a suma będzie opiewać na 2,5 miliona dolarów. Ekipa z Lob City w wyścigu po weterana wyprzedziła rywali zza miedzy – Los Angeles Lakers oraz Miami Heat, New York Knicks oraz Atlanta Hawks.

Martin uległ namowom Chauncey Billupsa, którego zna jeszcze z gry w Nuggets. Pod koszami zespołu z Miasta Aniołów rywalizował będzie z Blake’em Griffinem oraz DeAndre Jordanem. Jego zadaniem będzie zapewne poprawienie jakości gry ławki rezerwowych Clipps. Jego rola w drużynie porównywana jest do udziału Udonisa Haslema w Miami.

Nie wiadomo jednak jeszcze, od kiedy Martin będzie mógł na parkiecie Staples Center występować. Prawdopodobnie nastąpi to dopiero po skończeniu sezonu Chińskiej Ligi Koszykarskiej, a ta zakończenie rozgrywek planuje na początek kwietnia. Oznacza to, że silny skrzydłowy z pewnością wzmocni ekipę z Los Angeles podczas tegorocznych playoffów.

Popularny K-Mart grał dotychczas dwóch drużynach. Karierę rozpoczynał w New Jersey Nets, a ostatnie siedem sezonów spędził w ekipie Bryłek z Denver. Podczas swojej 11-letniej kariery zdobywał średnio 13.5 punktu i miał 7.2 zbiórek. Ostatnio z powodu długotrwałej kontuzji opuścił niemal pół sezonu, dodatkowo grał słabo i skończył rok z najgorszymi zdobyczami od momentu zawitania do NBA.