Nagrody Dnia: 16.01

17/01/2013
Luol Deng

Luol Deng /fot. Flickr

Ostatnio ciężko było doszukiwać się porażek faworytów. Cóż, NBA nie kazała czekać nam zbyt długo i dzisiaj mieliśmy bardzo dużo rozstrzygnięć, które mogły kibica zaskoczyć. Przyznaliśmy już nagrody za minioną noc.

Statystyka dnia: Toronto Raptors są 0-18 kiedy tracą 100+ punktów. Niestety czarna seria trwa. Raptors znów tracą więcej niż 100 punktów w meczu i znów doznają w nim porażki. To już osiemnasta w tym sezonie i nadal nie potrafią wspiąć się na wyżyny swoich ofensywnych umiejętności (może takich nie ma ?) kiedy defensywnie Dwyane Casey obgryza paznokcie widząc ich poczynania.

Sponsor serwisu

Hot dnia: Luol Deng: czy Carlos Boozer może być hot? Yes, yes! odkrzyknęła Cindy Blackwell, samotnie Dzięki 36 punktom Carlosa udało się pokonać Raptors, a podczas 41 minut spędzonych na parkiecie, zespół był +20. Co oznacza, że 12 minut jego nieobecności oznaczało 18 punktów przewagi Raptors. To jednak za mało, aby uzyskać tytuł hot dnia. Zwycięża Luol Deng, który miał na koncie 6 zbiórek, 7 asyst i 19 punktów, z których 2 najważniejsze, dające Bulls wygraną, możecie zobaczyć tutaj:

http://www.youtube.com/watch?v=DV6WNBcEogk

Cold dnia: James Harden: Rockets złapali lekką zadyszkę i przegrali piąty raz z rzędu, co gorsza z drużyną, która teoretycznie będzie z nimi walczyć o miejsce w play-offs. Harden zdobył co prawda 20 punktów, ale swoją skutecznością z gry załatwił Teksańczyków, którym w obronie brakuje atutów do nadrabiania ofensywnych niepowodzeń. Harden był 5/23 FG, w tym 2/9 w czwartej, decydującej kwarcie. Jego cztery straty z pewnością nie osłabią jego pozycji na liście zawodników najczęściej gubiących piłki. Mavericks pozwolili na ponad 40% skuteczność Rockets zza łuku, a byłoby więcej gdyby nie 1/8 Hardena w tym elemencie gry. Konkurencją dla Jamesa w tej kategorii był Nicolas Batum i jego 7 strat w pierwszej połowie, ale osiągnięte przez Francuza double-double uratowało go od „wyróżnienia”.

Niespodzianka dnia: New Orleans Hornets. Znowu oni. Są teraz jedną z najgorętszych drużyn w całej stawce. Serio. Na Zachodzie w swoich ostatnich 10 meczach, tylko 6 zespołów potrafiło wygrać więcej niż połowę spotkań, a pięć z nich jest w top7 w tabeli. Hornets, przypomnę, są lepsi tylko od Suns. Dzisiaj na dodatek młody Rivers upokorzył tatę w swoim własnym, bostońskim domu i przerwał serię sześciu wygranych Celtics.

Zawód dnia: Portland Trail Blazers. To już ich czwarta z rzędu porażka i za chwilę znów będą na bilansie 0.500. Przyjmuję porażki z Warriors, Thunder nawet z Nuggets po dogrywce. Ale grając u siebie przeciwko Cavaliers, mając teoretycznie wielką przewagę pod koszem i przegrywając ten mecz, Blazers stają się w tej chwili drużyną, która jeśli dalej będzie się tak prezentować, to kwestią czasu będzie wylot z top8. A nie, wróć. To już się stało.

Nagroda ZKrainyNBA: LeBron James. Nie sposób nie uczcić podwójnego jubileuszu LeBrona Jamesa. Skrzydłowy Miami Heat stał się dziś nad ranem polskiego czasu najmłodszym zawodnikiem, który przekroczył barierę 20000 punktów, a zanim to uczynił, rozdał również swoją 5000 asystę w karierze.

http://www.youtube.com/watch?v=tCAOtrYvWzc

Kopiuj link do schowka