9 stycznia – statystyki i skróty
Skrócony sezon to sezon wielu niespodzianek. Tak było w 1999 roku, tak jest i teraz. Praktycznie codziennie drużyna uważana za faworyta przegrywa swoje mecze, tak było i tym razem. Przekonali się o tym Denver Nuggets, którzy niespodziewanie przegrali u siebie z New Orleans Hornets, którzy z poprzednich 6 meczów przegrali 6.
Toronto Raptors (4-5) – Minnesota Timberwolves (3-6) 97:87
W pojedynku dwóch najlepszych rozgrywających Hiszpanii górą ten bardziej doświadczony. Jose Calderon pokazał swojemu rodakowi Ricky’emu Rubio miejsce w kolejce do grania w pierwszej piątce Mistrzów Europy. Jednak to nie Hiszpana trzeba winić za porażkę, a Kevina Love, który po serii fantastycznych spotkań trafił tylko 3 z 16 rzutów z gry. Nie przeszkodziło mu to w uzyskaniu double-double, ale to Andrea Bargnani schodził z parkietu z wysoko uniesioną głową.
TOR: Andrea Bargnani – 31 (9 zb), Amir Johnson – 19 (11 zb), Jose Calderon – 14 (6 as), Leandro Barbosa – 13, DeMar DeRozan – 9, James Johnson – 5 (4 blk), Ed Davis – 4, Rasual Butler – 2, Anthony Carter – 0
MIN: J.J. Barea – 16, Kevin Love – 13 (14 zb), Luke Ridnour – 13, Derrick Williams – 13 (8 zb), Ricky Rubio – 10 (6 as, 3 prz), Anthony Randolph – 9, Darko Milicic – 6, Wayne Ellington – 5, Anthony Tolliver – 2, Wesley Johnson – 0
Philadelphia 76ers (6-2) – Indiana Pacers (6-3) 96:86
Zapowiadałem ten mecz jako spotkanie dnia. Niestety Pacers zagrali bez Danny Grangera (zatrucie pokarmowe) i George’a Hilla (problemy z plecami), co znacznie ograniczyło ich poczynania w ofensywie. Sixers zagrali swoje, czyli szeroką ławką i wyrównaną liczbą punktów u wielu graczy. Wszystkie zwycięstwa zostały odniesione różnicą co najmniej 9 punktów.
PHI: Andre Iguodala – 20 (9 zb, 5 as), Lou Williams – 13 (6 as), Spencer Hawes – 12 (8 zb), Jrue Holiday – 12 (3 prz), Thaddeus Young – 12 (8 zb), Nikola Vucevic – 11 (8 zb), Elton Brand – 6, Jodie Meeks – 5, Evan Turner – 5
IND: Roy Hibbert – 19 (8 zb), David West – 15 (11 zb), Paul George – 13 (3×3, 7 zb, 5 as), Dahtay Jones – 12, Tyler Hansbrough – 10, Darren Collison – 8, A.J. Price – 4, Jeff Foster – 3, Lance Stephenson – 2
New Jersey Nets (2-8) – Atlanta Hawks (7-3) 101:106
Josh Smith trafił pierwsze cztery rzuty z półdystansu. Na tym powinieniem zakończyć tą relację, bo gdy dzieje się coś takiego, to Hawks nie mogą przegrać. Podobnie było i tym razem, choć Nets udało się zniwelować kilkunasto punktową stratę do zaledwie 4 na 11 sekund przed końcem, ale na nic więcej ich nie było stać. Koledzy Derona Williamsa trafili równo 50% swoich rzutów, sam D-Will tylko 6 z 17 (35%).
NJN: Anthony Morrow – 20 (4×3), Marshon Brooks – 19 (3×3, 10 zb)), Deron Williams – 15 (14 as), Kris Humphries – 13 (7 zb), Shawne Williams – 11 (3×3), Johan Petro – 8, Shelden Williams – 8, Jordan Farmar – 7
ATL: Josh Smith – 26 (3 prz), Joe Johnson – 22 (6 as), Jeff Teague – 20 (3×3), Vladimir Radmanovic – 14 (4×3), Al Horford – 14 (9 zb, 6 as), Jannero Pargo – 5, Willie Green – 3, Tracy McGrady – 2, Zaza Pachulia – 0, Ivan Johnson – 0
New York Knicks (5-4) – Charlotte Bobcats (2-7) 91:87
Knicks uciękli spod topora. D.J. Augustin miał dogrywkę w rękach, ale jego rzut za trzy nie wpadł do kosza. Wygraną przypieczętował celnym rzutem wolnym Carmelo Anthony, który pomimo lekkich kontuzji zdobył 9 punktów w ostatniej kwarcie. W pojedynku debiutantów górą zdecydowanie Iman Shumpert, który po awansie do pierwszej piątki gra bardzo pewnie. Toney Douglas może się coraz bardziej przyzwyczajać do ławki rezerwowych, bo pod koniec stycznia wraca Baron Davis.
NYK: Amare Stoudemire – 25 (12 zb_, Carmelo Anthony – 22 (6 as), Tyson Chandler – 20 (13 zb, 3 prz, 3 blk), Iman Shumpert – 16 (3 prz), Landry Fields – 5 (5 as), Toney Douglas – 2, Josh Harrelson – 1, Bill Walker – 0, Mike Bibby – 0
CHA: Boris Diaw – 19 (3×3, 10 zb, 7 as), D.J. White – 15 (7 zb), Gerald Henderson – 14, D.J. Augustin – 12 (3×3, 8 zb), Kemba Walker – 10, Tyrus Thomas – 6, Derrick Brown – 4 (8 zb), Byron Mullens – 4, DeSagana Diop – 2, Matt Carroll – 1, Bismack Biyombo – 0
Chicago Bulls (8-2) – Detroit Pistons (2-7) 92:68
Bulls potwierdzili jakość swojej obrony, pozwalając Pistons na zdobycie zaledwie 68 punktów w całym meczu. Nie było elementu gry, w którym byliby gorsi, a w ostatniej kwarcie rozgromili ostatecznie Tłoki aż 24:9. Z kolei przez pierwsze 6 minut drugiej kwarty goście nie zdobyli ani jednego punktu. Z ciekawostek, w hali pojawił się niejaki Luc Longley.
CHI: Carlos Boozer – 23 (8 zb), Derrick Rose – 22 (8 as), Ronnie Brewer – 12, Taj Gibson – 9, Kyle Korver – 8, John Lucas – 6, Luol Deng – 4, Joakim Noah – 4 (8 zb), Brian Scalabrine – 2, Jimmy Butler – 2, Omer Asik – 0 (7 zb)
DET: Greg Monroe – 14 (10 zb, 6 as), Brandon Knight – 13, Tayshaun Prince – 11, Ben Gordon – 11, Damien Wilkins – 5, Jonas Jerebko – 4, Jason Maxiell – 4, Will Bynum – 4, Austin Daye – 2, Ben Wallace – 0, Vernon Macklin – 0
Denver Nuggets (6-4) – New Orleans Hornets (3-6) 81:94
Hornets zagrali mecz głównie swoimi podkoszowymi, którzy rzucili aż 45 punktów z 94 całej drużyny. Łącznie Szerszenie trafili aż 52% rzutów z gry i zatrzymali swoich rywali na ledwie 41%. Nagle też wystrzelił z formą Marco Belinelli, który dotąd ani razu nie rzucił więcej niż 13 punktów, a zdobył ich tym razem 19. Nuggets zabrakło ich największej broni, czyli kontrataków po przechwytach. Goście co prawda zaliczyli 17 strat, ale tylko 4 z nich było efektem przechwytów Bryłek.
DEN: Danilo Gallinari – 15, Ty Lawson – 15, Rudy Fernandez – 14, Arron Afflalo – 13, Nene – 9 (11 zb), Corey Brewer – 5, Timofey Mozgov – 4, DeMarre Carroll – 4, Al Harrington – 2, Chris Andersen – 0, Andre Miller – 0, Kosta Koufos – 0
NOH: Carl Landry – 21, Chris Kaman – 20, Marco Belinelli – 19, Jarrett Jack – 13, Greivis Vasquez – 5, Al-Farouq Aminu – 4, Emeka Okafor – 4, DaJuan Summers – 4, Carldell Johnson – 3, Gustavo Ayon – 1, Trey Johnson – 0











Zdjęcie epickie, wyraz twarzy kolesia: „I’m using the Force!”