Monster game Whiteside’a, Lakers zaczynają wygrywać

08/11/2018
fot. Mark Terril/AP

Orlando Magic – Detroit Pistons: 96:103

Andre Drummond miał wielki mecz, ale w sumie co z tego? To tylko przeciwko Orlando. W starciach z silnymi rywalami nie zdarza mu się dominować za bardzo.

Magic mieliby większe szanse w tym meczu, gdyby nie ich ławka – poza Terrencem Rossem, rezerwowi Magic uzyskali 11 strat, 1/14 z gry i ogólny rating -110. Nawet Steve Clifford był zaskoczony tym, jak słabo zagrali.

Znów nie pojawił się Jonathan Isaac. Nie chcę źle wróżyć, ale jego kariera może się nigdy nie potoczyć tak jak byśmy chcieli. Isaac opuścił kolejne już spotkanie w tym sezonie z powodu problemów z kostką. Właśnie kostki wykluczyły go w dużej mierze z zeszłego sezonu.

Pistons: A. Drummond – 23 (19 zb., 3 prz.), B. Griffin – 20, R. Jackson – 15 (5 st.), S. Johnson – 13 (3×3), L. Galloway – 12 (4×3), G. Robinson III – 9, I. Smith – 8 (3 prz.), Z. Pachulia – 2, R. Bullock – 1, J. Calderon – 0 (3 prz.)

Magic: E. Fournier – 27 (3×3, 3 prz.), D.J. Augustin – 16 (3×3, 7 as.), A. Gordon – 15 (10 zb., 6 as.), T. Ross – 15, N. Vucevic – 14 (9 zb.), W. Iwundu – 4, J. Simmons – 3, M. Bamba – 2, J. Martin – 0, J. Grant – 0 (6 as.)

Źródło: Youtube.com/Rapid Highlights

Cleveland Cavaliers – Oklahoma City Thunder: 86:95

Cleveland Cavaliers wkurzyli się po ostatniej kompromitacji z Magic i dzisiaj sami chcieli wygrać końcówkę, odrabiając dużą przewagę. W czwarte kwarcie zrobili run 13-0, ale to nie wystarczyło na Thunder.

OKC prowadzone było bowiem przez świetnego dzisiaj Dennisa Schrodera, który godnie zastąpił Westbrooka nadając tempo drużynie, ale grając w pojedynkę – nie miał ani jednej asysty.

Kolejne złe wieści dla Cavs – Cedi Osman zszedł z bólem pleców w pierwszej kwarcie i już nie wrócił na parkiet. Z drugiej strony, jako coś dobrego – Ante Zizic miał 10 pkt i 9 zbiórek w 17 minut.

Thunder: D. Schroder – 28 (7 zb.), P. George – 18 (7 zb.), J. Grant – 12 (8 zb.), S. Adams – 9 (13 zb.), A. Abrines – 9 (3×3), H. Diallo – 8, T. Ferguson – 4, R. Felton – 4 (3 prz.), P. Patterson – 3, N. Noel – 0 (4 bl.)

Cavaliers: C. Sexton – 15, J. Smith – 13 (3×3), R. Hood – 11, J. Clarkson – 11 (9 zb., 8 as.), T. Thompson – 10 (15 zb.), A. Zizic – 10 (9 zb.), K. Korver – 7, L. Nance Jr. – 6, D. Nwaba – 3, C. Osman – 0

Źródło: Youtube.com/Rapid Highlights

Atlanta Hawks – New York Knicks: 107:112

Tim Hardaway czasami pokazuje, dlaczego dostaje tak wysoką pensję od Knicks. Dzisiaj nie tylko 34 punkty, ale przede wszystkim 27 z nich w drugiej połowie, kiedy był najbardziej potrzebny. Z pewnością pomocne w tym było 20 oddanych rzutów osobistych (16 celnych).

Problemy strzeleckie Trae Younga z pewnością także nie pomogły ekipie Hawks – 6/19 z gry w tym 1/7 zza łuku.

Kevin Knox wciąż nie potrafi złapać rytmu po kontuzji. W drugim meczu po przerwie 0/6 z gry i bez punktów w 9 minut.

Knicks: T. Hardaway Jr. – 34 (3 prz.), E. Kanter – 17 (11 zb., 5 st.), A. Trier – 16, F. Ntilikina – 14, N. Vonleh – 11 (13 zb.), E. Mudiay – 11 (3×3), M. Robinson – 5, D. Dotson – 3, M. Hezonja – 1, K. Knox – 0

Hawks: O. Spellman – 18 (3×3, 10 zb., 3 bl.), T. Prince – 16, K. Bazemore – 16 (7 zb.), T. Young – 15 (8 as.), A. Len – 9, J. Lin – 9 (5 as.), M. Plumlee – 8, D. Bembry – 7 (3 bl.), A. Poythress – 4, V. Carter – 3, D. Dedmon – 2

Źródło: Youtube.com/Motion Station

San Antonio Spurs – Miami Heat: 88:95

Niezwykłe spotkanie Whiteside’a, który otarł się o fantastyczne triple-double. Z 8 blokami w połowie meczu pobił rekord organizacji.

Dzięki temu Miami wygrali z San Antonio pierwszy raz od ponad 4 lat!

Spurs nigdy w tym meczu nie byli tak naprawdę blisko, rzucając jednocześnie najsłabiej w sezonie – 33% z gry.

Mecz wielu nieobecnych Dragic Wade Waiters i James Johnson pauzowali w Heat, Gasol, Gay w SAS.

Spurs: P. Mills – 20 (4×3), D. Bertans – 19 (4×3), D. DeRozan – 18 (14 zb., 8 as.), B. Forbes – 12, M. Belinelli – 8, L. Aldridge – 6 (16 zb.), J. Poeltl – 3, D. Cunningham – 2, D. White – 0, Q. Pondexter – 0

Heat: H. Whiteside – 29 (20 zb., 9 bl.), W. Ellington – 20 (6×3), J. Winslow – 16, J. Richardson – 14 (5 as.), T. Johnson – 9 (4 prz.), R. McGruder – 4 (10 zb.), B. Adebayo – 2, K. Olynyk – 1, D. Jones Jr. – 0

Źródło: Youtube.com/Rapid Highlights

Indiana Pacers  – Philadelphia 76ers: 94:100

Mocno weszła w to spotkanie Philadelphia i mocno je zakonczyła – taki przepis mieli na pierwszą wygraną an wyjeździe w tym roku.

Wreszcie pomocny był Dario Saric. Do tej pory nie rozgrywał najlepszego sezonu, teraz miejmy nadzieję, że się przebudzi. Zresztą wszyscy w Sixers byli dzisiaj pomocni, może oprócz Fultza.

To zwycięstwo przyćmiło najlepszy w sezonie mecz Victora Oladipo na 36 punktów. Niestety poza Sabonisem, nie dostał należytego wsparcia.

76ers: J. Embiid – 20 (10 zb., 3 bl., 5 st.), D. Saric – 18 (4×3, 7 zb.), B. Simmons – 16 (10 zb., 8 as.), R. Covington – 13, L. Shamet – 12 (3×3), J. Redick – 10 (6 as.), M. Fultz – 7 (4 prz.), W. Chandler – 2, A. Johnson – 2

Pacers: V. Oladipo – 36 (4×3, 7 as., 3 bl.), D. Sabonis – 16 (11 zb.), B. Bogdanovic – 13 (3×3), C. Joseph – 9, M. Turner – 7, T. Evans – 7, T. Young – 6, D. Collison – 0, D. McDermott – 0, K. O’Quinn – 0

Źródło: Youtube.com/Rapid Highlights

New Orleans Pelicans – Chicago Bulls: 107:98

Anthony Davis się wkurzył i powiedział stop! Seria porażek musiała zatem dobiec końca, a AD zagrał potężne, lub w jego wypadku, całkiem normalne spotkanie.

Pojedynek braci Holidayów na plus dla Jrue, chociaż Justin zagrał bardzo dobry mecz.

To, co powinno martwić Pelikany to problemy ze skutecznością Nikoli Mirotica.

Bulls: Z. LaVine – 22, J. Parker – 20 (13 zb.), W. Carter Jr. – 17 (11 zb., 3 bl.), J. Holiday – 17 (3×3, 3 prz.), R. Arcidiacono – 11 (3×3), A. Blakeney – 6, C. Payne – 4 (3 prz.), C. Hutchison – 1, C. Felicio – 0, R. Lopez – 0

Pelicans: A. Davis – 32 (15 zb., 7 as., 4 bl.), J. Holiday – 17 (10 zb., 9 as.), J. Randle – 12 (5 as.), W. Johnson – 12, D. Miller – 11 (3×3), N. Mirotic – 9 (15 zb.), E. Moore – 8, C. Diallo – 4, I. Clark – 2, T. Frazier – 0, K. Williams – 0

Źródło: Youtube.com/Motion Station

Memphis Grizzlies – Denver Nuggets: 89:87

Memphis Grizzlies w tym roku przypominają nam, że zeszłoroczne tankowanie to jedynie wypadek przy pracy i wina kontuzji. Mają bilans 6-4 w tym momencie i nie powiedzieli ostatniego słowa.

Dzisiaj w ich klasycznym stylu, udusili rywali obroną – 39% z gry Bryłek i 87 pkt, czyli najmniej w sezonie.

Jaren Jackson Jr to przyszłość tej drużyny, 20 pkt 7 zb 3 przechwyty i 3 bloki przeciwko czołowej drużynie ligi.

W Nuggets tym razem bez fajerwerków, dali sobie narzucić styl gry, Murray po wystrzale przeciwko Celtics, dzisiaj na spokojnie – 15 pkt i 6/21 z gry.

Nuggets: G. Harris – 20 (3×3), T. Lyles – 16 (9 zb.), J. Murray – 15 (7 as.), M. Plumlee – 10, M. Morris – 8, J. Hernangomez – 7, T. Craig – 5, N. Jokic – 4 (7 zb., 3 prz., 6 st.), P. Millsap – 2, M. Beasley – 0

Grizzlies: J. Jackson Jr. – 20 (7 zb., 3 prz., 3 bl.), M. Gasol – 20 (12 zb., 3 bl.), K. Anderson – 14, M. Brooks – 9, S. Mack – 6, G. Temple – 5, W. Selden – 5, M. Conley – 4 (8 as.), D. Brooks – 4, I. Rabb – 2

Źródło: Youtube.com/Motion Station

Utah Jazz – Dallas Mavericks: 117:102

Donovan Mitchell pojawił się z powrotem na parkiecie i Jazz wrócili do swojej gry. Ich defensywa kosztowała Mavericks 25 strat, które przełożyły się na 31 pkt.

Po stronie Dallas liderem oczywiście Doncic, lecz zabrakło trochę drugiej opcji. Harrison Barnes jedynie 14 punktów.

W Utah oprócz Mitchella na wyróżnienie zasłużył Ricky Rubio, który w pierwszej połowie miał więcej asyst niż cały zespół Dallas.

Mavs nie potrafili zbliżyć się do przeciwników niemalże od początku meczu. To pierwsza wygrana Jazz u siebie w tym sezonie. Dla Mavs 8 porażka w ostatnich 9 meczach.

Mavericks: L. Doncic – 24 (3×3, 5 st.), H. Barnes – 14 (5 st.), W. Matthews – 13, J.J. Barea – 11, J. Brunson – 11, D. Jordan – 11 (12 zb.), D. Smith Jr. – 10, D. Powell – 6, M. Kleber – 2, D. Finney-Smith – 0, S. Mejri – 0

Jazz: D. Mitchell – 23 (3×3, 7 as.), A. Burks – 18 (4×3), R. Gobert – 17 (10 zb., 4 bl.), J. Crowder – 14, D. Favors – 13 (3 bl.), R. Rubio – 10 (12 as., 3 prz.), D. Exum – 9, R. O’Neale – 7, J. Ingles – 6 (6 as., 3 prz.), G. Niang – 0, E. Udoh – 0

Źródło:Youtube.com/Motion Station

Sacramento Kings – Toronto Raptors: 105:114

Wrócił do składu Kawhi, więc Raptors nie mieli większych kłopotów ze zwycięstwem.

Serge Ibaka wciąż jest w fantastycznej formie, dzisiaj wielkie double-double.

W Kings zadebiutował Bogdan Bogdanovic, zobaczymy jak zostanie wprowadzony do systemu. Zaczął od dwóch celnych rzutów zaraz po wejściu.

Sacramento przegrali dwa spotkania pod rząd po serii pięciu zwycięstw. Kończą się? Niekoniecznie, bo to porażki z Bucks i Raptors. Z drugiej strony przegrali je wyraźnie, co pokazuje, jak daleko jeszcze jest ten zespół.

Raptors: K. Leonard – 25 (11 zb., 5 st.), P. Siakam – 21, K. Lowry – 16 (8 as., 3 prz.), S. Ibaka – 14 (14 zb., 3 bl.), O. Anunoby – 11 (7 zb.), J. Valanciunas – 11 (10 zb.), F. VanVleet – 8, D. Green – 6 (5 st.), D. Wright – 2, M. Richardson – 0

Kings: B. Hield – 24 (3×3), W. Cauley-Stein – 24 (8 zb.), D. Fox – 20 (5 st.), M. Bagley III – 13, B. Bogdanovic – 7, T. Williams – 7, I. Shumpert – 6 (6 as.), K. Koufos – 2, F. Mason III – 2, J. Jackson – 0, N. Bjelica – 0 (4 prz.)

Źródło: Youtube.com/MLG Highlights

Los Angeles Lakers – Minnesota Timberwolves: 114:110

Zacięta końcówka w LA i tym razem zgodnie z zapowiedziami trenera Waltona, to Lakers ją wygrali.

Derrick Rose zaczyna być pierwszą opcją zespołu bez kitu. Znów jest najlepszym strzelcem Wolves, w końcówce to on oddał dwie trójki, aby przybliżyć zespół do zwycięstwa.

To zagwarantowali do spółki LeBron i Kyle Kuzma. James otarł się o triple double mając 9 pkt w czwarte kwarcie. Kuzma dorzucił 6 pkt w samej końcówce.

Za nami debiut Tysona Chandlera i już wiemy, że da dużo dobrego tej drużynie. Chandler miał dwa punkty i 9 zbiórek w tym dwie kluczowe w ataku pod koniec spotkania. Jego obrona i zbiórki bardzo sie przydadzą.

Szczególnie, że wszyscy starterzy Wolves mieli 10+ punktów już po pierwsze połowie.

Timberwolves: D. Rose – 31 (7×3, 5 as.), J. Butler – 24 (5×3, 5 as., 3 prz.), A. Wiggins – 19 (3×3, 5 as., 3 prz.), T. Gibson – 16 (3×3, 11 zb., 3 prz.), K. Towns – 13 (9 zb., 3 bl., 6 st.), G. Dieng – 4, A. Tolliver – 3, T. Jones – 0, J. Okogie – 0

Lakers: L. James – 24 (3×3, 10 zb., 9 as.), K. Kuzma – 21 (4×3), J. Hart – 21 (5×3), B. Ingram – 20 (6 as.), J. McGee – 16, K. Caldwell-Pope – 5, L. Ball – 3 (6 as., 3 prz.), T. Chandler – 2 (9 zb.), R. Rondo – 2 (10 as.), L. Stephenson – 0

Źródło: Youtube.com/MLG Highlights

Kopiuj link do schowka