Młodzi Gniewni – Rookie Ranking #3

23/11/2012
Harrison Barnes June 28, 2012; Newark, NJ, USA; Harrison Barnes (North Carolina) walks to the stage after being introduced as the number seven overall pick to the Golden State Warriors during the 2012 NBA Draft at the Prudential Center. Mandatory Credit: Jerry Lai-US PRESSWIRE

Harrison Barnes / fot. Flickr

Jedna nowa postać, a także jedna zmiana w pierwszej trójce, to najważniejsze różnice w moim cotygodniowym rankingu debiutantów względem poprzedniego tygodnia. Kto zastąpił Andre Drummonda? Kto wygryzł Anthony’ego Davisa z Top3? I kto otrzymał nową zabawkę ze swoim wizerunkiem? Wszystkiego dowiecie się poniżej.

 

Spadli poza pierwsządziesiątkę:Andre Drummond(Detroit Pistons, tydzień temu #10)

 

 

 

 

#10(N).Andrew Nicholson(PF|Orlando Magic|13.0mpg,6.7ppg, 2.6rpg, 50%FG)

Lawrence Frank chyba nie chce, aby Andre Drummondznajdował się w rankingach najlepszych debiutantów i wciąż zbyt długo trzyma swojego rezerwowego big-mana na ławce rezerwowych. W tym tygodniu skorzystał na tym Andrew Nicholson, który w środowym spotkaniu właśnie przeciwko ‚Tłokom‚ zaliczył swój najlepszy występ w dotychczasowej karierze (15pkt, 7/9FG). Rookie zSt. Bonaventure korzysta na kontuzjach Hedo Turkoglu i Ala Harringtona i z biegiem czasu powinien wywalczyć sobie coraz większe miejsce w rotacji Orlando Magic.

?ledź ZkrainyNBA na Twitterze!

 

#9().Bradley Beal(SG|Washington Wizards|27.0mpg,11.1ppg,3.0rpg,33%FG)

Beal pozostaje w moim rankingu na dziewiątej pozycji, ale jeśli w końcu nie zrobi czegoś z selekcją swoich rzutów, to wkrótce może pożegnać się z TOP10 najlepszych debiutantów tego sezonu. Coach Wizard – Randy Wittman w minionym tygodniu po raz pierwszy postanowił wypróbować zawodnika z uczelni Florida w roli rezerwowego, ale problem pozostawał ten sam – skuteczność. 33% z gry to o wiele za mało jak na twojego podstawowego rzucającego obrońcę, a dotychczasowy bilans Wizards(0-10) tylko to potwierdza. Nie mówię, że Beal jest głównym winowajcą fatalnego początku sezonu w wykonaniu Czarodzieji, jednak fani z Waszyngtonu z pewnością oczekiwali od niego znacznie lepszej gry w pierwszych tygodniach rozgrywek

 

#8().Jonas Valanciunas(C|Toronto Raptors|21.8mpg,8.6ppg,6.0rpg, 50%FG)

Dwyane Casey w końcu postanowił dłużej potrzymać Valanciunasa na parkieciei ten wynagrodził mu to najlepszym występem w swojej karierze (16pkt,10zb, 8/11FG). Niestety Raptors i tak przegrali z Charlotte Bobcats i z bilansem 3-9 pozostają jednym z największych rozczarowań obecnego sezonu. Litwin momentami pokazuje jednak, że Kanadyjczycy mogą mieć w przyszłości sporo pociechy z jego gry – w ostatnim tygodniu Valanciunas chyba na dobre obudził się wreszcie na tablicach i coraz lepiej wydaje się dogadywać ze swoimi fanami:

https://www.youtube.com/watch?v=P-m15ykbD18

No cóż, przynajmniej nikt z nikim nie musiał się całować…

#7(-3).Dion Waiters(SG|Cleveland Cavaliers|30.1mpg, 13.9ppg, 2.4rpg, 37%FG)

Ostatnie 4 mecze to prawdziwy koszmar dla zawodnika z Syracuse. 23% z gry to wynik, przy którym nawet strzelecka forma Bradleya Beala wygląda znakomicie, a po dodaniu do tego 25-procentowej skuteczności za trzy, nikogo nie powinien dziwić tak duży spadek Waitersa w moim rankingu.

Krytycy jego gry przed sezonem zapowiadali, że Cavs zmarnowali na niego swój 4 wybór w drafcie. Czy mieli rację? O tym powinniśmy przekonać się już w ciągu najbliższych tygodni, kiedy to Cleveland będą zmuszeni grać bez kontuzjowanegoKyrie Irvinga. Waiters może być przez ten czas częściej wykorzystywany jako pierwsza ofensywna opcja drużyny (oddał 22 rzuty w meczu przeciwko Sixers) i tylko od niego zależy czy stanie się nowym liderem swojej ekipy, czy może pozostawi tę rolę Jeremy’emu Pargo:

https://www.youtube.com/watch?v=x0VMjIcG7So

 

 

#6(+1).Alexey Shved(SG|Minnesota Timberwolves|22.9mpg, 10.2ppg, 4.1apg, 37%FG)

Timberwolves mają za sobą serię 3 porażek z rzędu, jednak Alexey Shved nie może być wskazywany jako jedna z przyczyn tej nieudanej serii. Rosjanin wydaje się być perfekcyjnym dodatkiem do rotacji Ricka Adelmana i wchodząc z ławki, niemal co mecz zapewnia Wilkom 20 minut naprawdę solidnej gry. Kontuzja Brandona Royapowinna dać mu możliwość częstszego pokazywania swojego talentu i kto wie, czy Shved coraz częściej nie będzie nas raczył swoimi ponad 20-punktowymi występami, jak ostatnio w pojedynku z Golden State Warriors:

https://www.youtube.com/watch?v=oe6AJL_gkSA

[reklama]

 

#5().Kyle Singler(SF|Detroit Pistons|24.1mpg, 9.1ppg,2.8rpg, 49%FG)

Gdy Kyle Singler zdobywa 14+ punktów, to Detroit Pistons mają więcej punktów niż porażek. Statystyka nieco na wyrost, ale mimo wszystko pokazuje, jak dobra gra chłopaka z Duke wpływa na grę ‚Tłoków‚. Singler powinien utrzymać swoje miejsce w pierwszej piątce Lawrence’a Franka (nawet pomimo fatalnego występu przeciwko Magic2pkt, 1/6FG) i w niedalekiej przyszłości może do spółki z Gregiem Monroei Andre Drummondemstworzyć naprawdę dobry, przyszłościowy frontcourt. Fatalny bilans Pistons pokazuje jednak, że wciąż potrzebują oni kogoś kto regularnie zdobywałby 20+ punktów na mecz i kogo dałoby się wymienić za Rodneya Stuckeya. A mówią, że nie ma na tym świecie rzeczy niemożliwych…

 

#4(-1).Anthony Davis(PF|New Orleans Hornets|28.3mpg,16.0ppg, 8.3rpg,2.2bpg)

Gdy tylko Davis zalicza świetny występ, pojawia się drobny uraz, który nie pozwala mu na grę w kolejnym meczu. Nie tak dawno zawodnika z Kentucky na tydzień wyeliminował łokieć Austina Riversa i gdy wydawało się, że po fantastycznym meczu z Bucks (28pkt, 11zb, 10/14FG) w pełni zdrowy już Davis będzie piął się w górę mojego rankingu, przyszedł czas na problemy z kostką. I choć pierwszy wybór tegorocznego Draftu powinien w najbliższym czasie ponownie wrócić do składu Szerszeni, to jednak jego skłonność do łapania mniejszych kontuzji, może martwić kibiców Hornets.

 

#3(+3).Harrison Barnes(SF|Golden State Warriors|28.1mpg,11.3ppg, 6.1rpg,48%FG)

Kontuzja Davisa i świetna forma na prestrzeni ostatniego tygodnia spowodowała, że Harrison Barnes przebojem wdarł się do najlepszej trójki w moim dzisiejszym notowaniu. Warriors wygrali 4 z 5 ostatnich spotkań, a rookie z UNC zaliczał przez ten czas średnio ponad 15 punktów i 8 zbiórek. Jak pisałem w poprzednim tygodniu Barnes może stać się sporym przechwytem w tym Drafcie dla Wojowników, a jego wysoka forma z początku sezonu tylko potwierdza moje słowa. Cieszy też fakt, że Mark Jackson coraz częściej wykorzystuje swoich debiutantów:Festus Ezeliwywalczył sobie miejsce w pierwszej piątce, a mój cichy faworyt – Draymond Greenrównież dostaje od byłego zawodnika Pacers i Knicks coraz więcej minut na parkiecie.

 

#2().Michael Kidd-Gilchrist(SF|Charlotte Bobcats|27.7mpg,11.9ppg,6.8ppg,1.4bpg)

Bobcats są na czwartym miejscu na Wschodzie i nie przegrali jeszcze żadnego spotkania z ekipą z własnej konferencji. Obrona Rysiów prezentuje się w tym sezonie znakomicie, a niemałą zasługę ma w tym właśnie Kidd-Gilchrist, który pomimo młodego wieku szybko stał się liderem defensywy swojego zespołu. MKG jest drugi pośród debiutantów zarówno w blokach (1.4) jak i w przechwytach (1.2) i pomimo swojego młodego wieku nie boi się pojedynków 1 na 1 ze swoimi bardziej doświadczonymi rywalami. Nie zawsze jest w nich oczywiście górą, ale trzeba przyznać, że mało kto wyskoczyłby nawet do atakującego kosz Rudy’ego Gaya:

https://www.youtube.com/watch?v=ywoojf5cHNA

 

#1().Damian Lillard(PG|Portland Trail Blazers|37.3mpg,19.5ppg, 2.9rpg, 5.8apg)

Lillard kontynuuje swoją świetną grę, prowadząc Blazers do trzech zwycięstw w ostatnich 4 spotkaniach. W każdym z nich główny kandydat do nagrody ROY zaliczał średnio ponad 22 punktów na znakomitej 55-procentowej skuteczności. Niewielkim problemem mogą okazać się jedynie straty (Lillard miał ich aż 6 w pojedynku z Phoenix Suns), jednak jeśli uda mu się je ograniczyć, a Anthony Davis coraz częściej będzie oglądał mecze z trybun, to podstawowy rozgrywający ekipy z Portland może wkrótce stać się murowanym kandydatem do zdobycia nagrody dla najlepszego debiutanta.

Krzysztof [email protected]

Kopiuj link do schowka