Młode Koty: Miles Bridges

21/06/2018
fot. Mike Carter/USA TODAY Sports

NBA Draft 2018 już dzisiejszej nocy. Jutro rano skończą się spekulacje dotyczące kolejnych wyborów. Zanim jednak do tego dojdzie pochylmy się jeszcze nad ostatnią sylwetką młodego gracza, któremu nie udało się ukraść pierwszych stron gazet. Tym razem jest to Miles Bridges.

Autorem tekstu jest Dawid Poniży z fanpage’a Koszykarska Zajawka.

Miles urodził się 21 marca 1998 roku we Flint w stanie Michigan. W tym samym mieście na świat przyszedł niejaki Kyle Kuzma, taka ciekawostka. Jego ojciec Raymond, dwukrotny mistrz stanu Michigan z Flint Northern High School, uczył Milesa podstaw koszykówki gdy ten miał dwa lata.

Pierwszym przystankiem na drodze do zawodowej kariery było Flint Southwestern Academy, w którym Bridges spędził rok. W tym czasie udało mu się doprowadzić swoją drużynę do półfinałów stanu oraz do rekordowego bilansu 17-6. Notował przeszło 10 punktów oraz 11 zbiórek na mecz, dodając także ponad 3 bloki. Po sezonie gry we Flint, przeniósł się do Huntington Prep School w Huntington w Wirginii Zachodniej. W barwach nowej szkoły notował średnio 9.8 punktów, 9.9 zbiórek, 3.3 asysty i 2.7 przechwytu na mecz, doprowadzając zespół do bilansu 29-5. Miles został wybrany do McDonald’s All-American 2016, a także brał udział w Jordan Brand Classic All-Star.

Koniec liceum był równoznaczny z wyborem dalszej drogi. Miles odrzucił oferty szkół takich jak Kentucky, Kansas i Oregon State. Postanowił wrócić w rodzinne strony, więc postawił na Michigan State. 12 listopada 2016 roku, w debiucie przeciwko Arizonie zdobył 21 punktów, dodając do tego 7 zbiórek.

Dwanaście dni później zanotował pierwsze double-double dla Michigan, notując 22 punkty oraz 15 zbiórek. Drugiego lutego 2017 roku został uznany za jednego z dziesięciu finalistów do nagrody Karl Malone Power Forward of the Year, gdzie za swych rywali miał m.in.: Lauri Markkanena, Johnathana Motley i Caleba Swanigana. Debiutancki sezon zakończył z dorobkiem 16.9 punktów, 8.3 zbiórek, 2.1 asysty na mecz.

Miles ogłosił, że postanowi spędzić jeszcze jeden rok w college’u, i tu natknąłem się na ciekawy wywiad z jego matką, dla Sports Illustrated:

Miles: Wiedziałem, że zostaje, wiedziałem też, że spotkam się ze sprzeciwem innych osób

Cynthia: Co, gdy zaczną spływać rachunki, skąd weźmiesz pieniądze?

Miles: Spokojnie, wszystko będzie w OK

Cynthia: Co otrzymasz, jeśli wygrasz mistrzostwo, czapkę i koszulkę, a co dostanie Coach Izzo? Miliony

Miles: Pieniądze są źródłem wszelkiego zła

Niestety tak jak i w pierwszym sezonie nie udało się wywalczyć żadnego tytułu drużynowego, co tym samym skłoniło naszego bohatera do rezygnacji z dwóch następnych lat gry dla Spartans. Niedługo później zgłosił swoją kandydature w nadchodzącym Drafcie 2018, gdzie przewidywany jest nawet z dziesiątym numerem.

Kopiuj link do schowka