Michael Carter-Williams wypada z gry – gdzie są Hornets?

10/03/2018
Michael Carter Williams Hornets

Charlotte Hornets tracą zmiennika dla Kemby Walkers. Michael Carter-Williams wypada z gry najprawdopodobniej już do końca sezonu. Ten sezon Hornets to już jednak batalia przegrana.

Uraz, którego Carter-Williams nabawił się w czasie meczu przeciwko Raptors 4. marca to zerwanie tylnego obrąbka stawowego w lewym ramieniu. Zgodnie z diagnozami medycznymi sztabu Charlotte Hornets, rozgrywający już w tym sezonie nie pojawi się na parkiecie. W tym sezonie notował średnio 4,6 punktu, 2,7 zbiórki i 2,2 asysty w 16 minut – nie był więc kluczowym graczem Hornets. Był jednak jedynym nominalnym zmiennikiem dla Kemby Walkera. Oczywiście Nicolas Batum też może kozłować, ale czy to nie za mało?

Nieobecność Carter-Williamsa mogłaby zaszkodzić Szereszeniom, a zwłaszcza rezerwowym ustawieniom, w których kozłować musiałby nieprzystosowany do tego Malik Monk. Zaszkodziłoby to, gdyby nie fakt, że Hornets o Playoffy raczej już nie powalczą. Liga jest bardzo mocno spolaryzowana. Większość drużyn albo walczy o Playoffy, albo tankuje. Zaledwie trzy ekipy plasują się w tym najgorszym miejscu, w czyśćcu, gdzieś pomiędzy – w tym gronie są właśnie Hornets. Dużo bardziej kontuzja Carter-Williamsa zaszkodzi samemu Carter-Williamsowi, który po sezonie kończy swój niewielki kontrakt i może mieć problem ze znalezieniem nowego pracodawcy w obrębie NBA.

Charlotte Hornets raczej nie podpiszą kolejnej umowy z byłym Debiutantem Roku. Powinni postarać się o solidniejsze wzmocnienia – o nie będzie jednak ciężko. Kontrakt Carter-Williamsa to jedyny, który schodzi z ksiąg po obecnym sezonie (nie licząc mniejszych opcji dla Trevora Grahama i Julyana Stone’a). Biorąc pod uwagę fakt, że zarobki graczy w kontraktach zapisane są tak, że z sezonu na sezon zarabiają większą kwotę, okazuje się, że nie ma miejsca na podpisywanie kontraktów.

Jest to o tyle zgubne, że chyba każdy zdaje sobie sprawę, że w obecnym kształcie Hornets nie są w stanie powalczyć o nic więcej. Dlatego właśnie Hornets muszą wcielić w życie odpowiedni plan, jeśli nie chcą skończyć z niczym. Umowy Kemby Walkera i Dwighta Howarda schodzą po sezonie 2018/19. Może być to data graniczna – z tego punktu warto wejść w przebudowę. Należy jednak pamiętać, że w salary cap wciąż pozostają wielkie pieniądze dla Marvina Williamsa i Michaela Kidd-Gilchrista. Sezon 2019/20 to dla nich opcje, które na pewno podejmą. Łącznie prawie 30 milionów dolarów. Kontrakt Batuma ciążył będzie jeszcze do 2020/21 (razem z kuszącą opcją gracza). To kolejne 25 milionów dolarów.

Gdyby udało się wymienić rzeczoną trójkę i pozyskać wartości w postaci picków i młodzieży, można by myśleć o przebudowie już za rok. Pozyskanie wartości za tak duże kontrakty tak nieadekwatne do poziomu zawodników mogą być jednak zaporowym problemem. Nie bez przyczyny jednak Michael Jordan aktywnie szuka nowego generalnego managera.

Kopiuj link do schowka