Miami Heat próbują wymienić Whiteside’a i Johnsona

11/07/2018
Hassan Whiteside heat

Zgodnie z doniesieniami Barry’ego Jacksona z Miami Herald, zespół Miami Heat podejmuje wszelkich starań, by wymienić Haasana Whiteside’a lub Tylera Johnsona.

Sytuacja Miami Heat nie jest zbyt korzystna. Dysponują przyzwoitym składem, ale nie takim, który pozwoliłby im realnie myśleć o włączeniu się do czołówki konferencji wschodniej. Niestety, nie mają też zupełnie elastyczności finansowej, by spróbować zmienić swoje położenie. Na kolejny sezon już mają oni w salary zajęte prawie 120 milionów dolarów, a jeśli zawodnicy podejmą korzystne dla nich opcje (uwaga spoiler – zrobią to), to w sezonie 2019/20 Miami Heat wyda prawie 127 milionów dolarów na skład w takiej samej formie jak obecnie. Licząc z podatkiem od luksusu okaże się, że będą w podobnej sytuacji co Thunder obecnie, zmuszeni płacić za cały skład około 300 milionów.

Dwie największe umowy to kontrakty Hassana Whiteside’a (25 milionów dolarów za przyszły sezon) oraz Tylera Johnsona (19 milionów dolarów za przyszły sezon). Nie da się ukryć, że obaj gracze są srogo przepłaceni. Są to oczywiście dobrzy gracze – nie na tyle jednak, żeby zajmować aż tak dużą część cap space’u. Dlatego też Heat próbują podobno bardzo usilnie któryś z tych kontraktów przehandlować. Niestety – wątpliwym jest, że ktoś przejmie tak dużą umowę – zwłaszcza w tym offseason, w którym nie ma na rynku zbyt wiele pieniędzy do rozdysponowania i kluby wydają się nadzwyczaj ostrożne.

Wartością dla któregoś z potencjalnych nabywców może być fakt, że obie umowy schodzą z listy płac najpóźniej za dwa sezony. Najczęściej jednak kluby decydują się na przejęcie umów spadających za rok. Być może więc popyt na Whiteside’a i Johnsona będzie większy w lutym, przy okazji trade deadline. Wtedy też zespoły będą wiedziały trochę więcej na temat tego, w jakim kierunku zbliżają, no i znacznie bliżej będzie do końca niewygodnych umów wspomnianych graczy.

Można uznać, że Miami Heat trochę się wkopali powyższymi umowami. Rzeczywiście tak było, ale istotny jest jednak kontekst. Do podjęcia decyzji o płaceniu tak dużych pieniędzy Tylerowi Johnsonowi, Heat zostali trochę przymuszeni przez Brooklyn Nets. Nowojorski zespół zaoferował Johnsonowi taki a nie inny kontrakt, kiedy ten był zastrzeżonym wolnym agentem, a Heat pod wpływem dobrego sezonu i postępów Johnsona zdecydowali się wyrównać.

Pod wrażeniem Heat byli też Hassana Whiteside’a, który jest przykładem historii „od zera do milionera”. Tułający się po świecie, grający na przykład w lidze libańskiej Whiteside dostał szansę od Heat na minimalnym kontrakcie i ją wykorzystał. Sezon z prawie 4 blokami na mecz podziałał na wyobraźnie i uznano, że Hassan może być franchise playerem, wartym prawie 100 milionów dolarów za cztery lata. Niestety, wyprowadził klubowych włodarzy z błędu.

Kopiuj link do schowka