Melo w Rockets? Jeff Van Gundy nie jest fanem

17/07/2017
Jeff Van Gundy Yao Ming Tracy McGrady Rockets NBA fot. Getty Images

Jeff Van Gundy trenował kiedyś z sukcesami zarówno Knicks, jak i Rockets. Jego głos w sprawie rzekomego transferu Melo z Nowego Jorku do Houston ma więc znaczenie. Udzielono mu go niedawno w czasie wywiadu dla New York Post.

Jeff Van Gundy jako komentator lubi przesadzać, ale jak trener wielokrotnie udowadniał swój geniusz w tej dziedzinie. Nie do końca wiadomo, w której z tych ról występował, gdy poproszono go o komentarz do pogłosek o wzajemnym zainteresowaniu Melo i Rockets, ale nie jest on przekonany do tego połączenia.

Po transferze Chrisa Paula zaliczą na pewno trochę wzlotów i trochę upadków, ale koniec końców są teraz lepiej przygotowani do wygrywanie w playoffach. Zwłaszcza, gdy Harden będzie miał kiepski dzień, wciąż mają wybitnego gracza, przez którego mogą grać. Muszą jednak poprawić się też w defensywie.

Ta cała sprawa z Carmelo jest dla mnie interesująca, bo uważam, że to niekoniecznie dobre dopasowanie. Jest bardzo dobrym zawodnikiem, ale oni nie potrzebują pomocy w ataku. Byli wspaniałą drużyną ofensywną.

[…] To czego potrzebują, żeby iść na wojnę z Golden State to grający po obydwu stronach parkietu gracz kalibru Hall of Fame i pozyskali go w osobie Paula. Anthony jest na pewno graczem kalibru Hall of Fame, ale czy zwiększy ich wszechstronność w obronie to inna sprawa… Ryan Anderson nie radził sobie w obronie pick-and-rolli, więc może Anthony wypadnie w tym aspekcie nieco lepiej i to będzie ta poprawa, na której skorzystają Rockets?

JVG nie robi niczego innego, niż wyraża w sposób nadspodziewanie wyważony główne obawy osób zainteresowanych tematem tej wymiany. Trudno sobie wyobrazić atak Rakiet działający jeszcze lepiej, zwłaszcza po dodaniu trzeciej gwiazdy, która lubi mieć piłkę w rękach.

Filozofie „7 sekund lub mniej” i „Meloball” próbowano już połączyć w Nowym Jorku i skończyło się to konfliktem na linii D’Antoni-Anthony. Wcale nie mam pewności, że jest on już nieaktualny. Melo właściwie przyczynił się do zwolnienia Mike’a D, bo nie podobała mu się jego rola w ofensywie. Dlaczego teraz miałoby być inaczej?

Mówi się, że D’Antoni nie chce wcale ściągać Carmelo, ale Harden i Chris Paul uparli się i trener chce, żeby byli zadowoleni.

Sezon NBA, zwłaszcza w erze Golden State Warriors, to jednak nie wakacyjna przejażdżka łódką w kształcie banana, a sukces superdrużyn nie bierze się z sumy talentów gwiazd, tylko z dopasowania i gotowości do poświęceń. Kto jak kto, ale Rockets po fiasku jakim było zebranie w jednym składzie Olajuwona, Barkleya i Pippena powinni o tym wiedzieć najlepiej.

Kopiuj link do schowka