Melo nie zamierza usiąść na ławce

29/04/2018
fot. David Zalubowski/AP

Oklahoma City Thunder odpadli w pierwszej rundzie przeciwko Utah Jazz. Jednym z najsłabszych zawodników tej serii był bez wątpienia Melo Anthony. Skrzydłowy Thunder jednak nie zamierza usiąść na ławce, nawet jeśli tego będzie wymagać dobro drużyny.

Melo ma opcję zawodnika na przyszły sezon wartą 28 milionów dolarów. Jeśli z niej skorzysta, a raczej nie ma co oczekiwać, żeby odpuścił takie pieniądze, zamierza wychodzić w pierwszej piątce. Opcja gry z ławki dla Carmelo w ogóle nie istnieje:

Sponsor serwisu

„Nie poświęcę miejsca w żadnym pierwszym składzie. Nie ma takiej opcji.”

„Myślę, że wszyscy wiedzą, że poświęciłem prawie wszystko, żeby to się udało tutaj. Rodzina została, przeniosłem się sam, poświęciłem mój styl gry dla dobra drużyny, niemalże wszystko zrobiłem, żeby ten projekt się udał.”

Trzeba przyznać, że Melo faktycznie dużo poświęcił dla Thunder. Z pierwszej opcji stał się co najwyżej trzecią, a wiele jego posiadań zmieniło się w sytuacje catch&shoot. Z drugiej strony, wciąż był najsłabszym ogniwem drużyny w obronie, a i w ataku mimo większej ilości miejsca, miał duże problemy ze skutecznością. W playoffs natomiast całkowicie zniknął.

Anthony ma nadzieję, że taka rola była dla niego przewidziana tylko na ten sezon. Melo uważa, że wciąż ma do zaoferowania znacznie więcej niż pokazywał w tym roku:

„Myślę, że podjąłem się tej roli z powodu wyzwania jakie za nią stało, ale uważam, że wciąż mam do zaoferowania znacznie więcej na boisku. Wiem, ile jeszcze potrafię jako zawodnik.”

Melo z ławki byłby ciekawą opcją, ale najwyraźniej do tego nie dojdzie. Macie jakieś pomysły, jak Thunder mogą go sensownie wykorzystać w pierwszym składzie w nadchodzącym sezonie?

 

Kopiuj link do schowka