Marcin Gortat: Statystyki niszczą obecną NBA

07/11/2018
AP Photo/Kelvin Kuo

Marcin Gortat w szczerym wywiadzie o swojej ostatniej słabszej dyspozycji, o trendach w NBA, swoim życiu prywatnym i działalności charytatywnej.

Przed obecnym sezonem wiązaliśmy spore nadzieje z nową sytuacją Marcina Gortata – udało się w końcu zmienić klub, zmienić otoczenie, w którym od jakiegoś czasu – jak twierdził sam Marcin – czuł się już trochę wypalony. Niestety początek nowego etapu w karierze Marcina Gortata nie jest prosty. Zdarzyło się kilka słabych występów i trener Doc Rivers nie jest chętny, by dawać Polakowi minuty na parkiecie. Zapytany przez Michała Górnego z Podcastu Specjalnego o przyczyny swojej słabej dyspozycji, wskazał na kilka czynników:

„Jest wiele czynników, które mają wpływ [na obecną formę]. No przede wszystkim czynnik taki, że ja mam po prostu 35 lat za moment. To jest czynnik który sprawia, że trafiając do zespołu takiego jak Los Angeles Clippers, gdzie jest dwóch naprawdę bardzo dobrych centrów – i to różnych centrów – sprawia to, że jest to rozsądna decyzja klubu, żeby inwestować minuty i czas gry w tych młodych centrów, a nie – że tak powiem – w staruszka, który ma 35 lat. (…) Oni są jeszcze bardziej zgrani z resztą zespołu niż ja – no ja tak na prawdę  mam rozegranych z tymi chłopakami 8 meczów obecnie w lidze, 5 meczów przedsezonowych, do tego dwa tygodnie trenowania wspólnego przed sezonem. Dlatego jeżeli ktoś myślał, że zobaczy taką chemię pomiędzy mną a rozgrywającym jak była przez ostatnie pięć lat w Waszyngtonie, to się grubo myli. Kolejna rzecz to taka, że z całym szacunkiem do Pata Beverley i wszystkich naszych rozgrywających, no nie są oni na poziomie Johna Walla, z którym miałem niesamowitą chemię i rozumieliśmy się w grze. System, który został zbudowany jest taki, że nie do końca mogę moje atuty wykorzystać. Jest dużo czynników które sprawiają, że na dzień dzisiejszy muszę przyjąć taką a nie inną rolę w zespole.”

Marcin Gortat skomentował też doniesienia odnośnie jego rzekomej kontuzji, które to pojawiły się w amerykańskich mediach. Zdementował plotkę potwierdzając, że jest w pełni zdrowia i fizycznie czuje się świetnie przygotowany do sezonu.

W rozmowie Gortat odniósł się także do dzisiejszych realiów NBA, które ewoluują w stronę szybkiej gry nastawionej na rzuty z dystansu. Zapytany przez redaktora o to, czy jest szansa na zmianę jego stylu gry i przeniesienie ciężaru jego gry za linię za trzy punkty, Marcin stanowczo zaprzecza:

„To jest nie możliwe i nawet nie chcę się zamienić w takiego gracza, bo chcę być zapamiętany jako zawodnik, który gra pod koszem i który że tak powiem „krwawił pod koszem”, był cały pocięty od gości, którzy nie obcinają paznokci – byłem poobijany, porozwalane głowy, wargi, zęby powybijane, to są rzeczy które były przez całą moją karierę. Szczerze mówiąc nie chcę być zawodnikiem rzucającym za trzy punkty. (…) Niestety, dzisiaj jak patrzę, jak NBA się zmienia, jak te wszystkie analityczne słupki, procenty – dla mnie te statystyki niszczą dzisiaj NBA, wiele osób to powiedziało. Agenci, managerowie, dziennikarze, mówią to samo – dzisiaj NBA polega na tym, kto pobiegnie szybciej do linii trzech punktów i odda rzut. Dzisiaj już się nie gra 24 sekundy, gdzie na koniec oddaje się dobry rzut. Nie, dzisiaj biegniesz i pierwsza lepsza możliwość oddania rzutu za trzy, to rzucasz – ponieważ im szybciej oddasz rzut za trzy, czy trafisz czy nie trafisz, to i tak będziesz miał tych rzutów w przeciągu 10-12 minut więcej, bo im szybciej rzut oddasz, tym akcja jest krótsza.”

Zmiana tego, jak wygląda koszykówka we współczesnej NBA jest według Marcina Gortata jednym z czynników, który zniechęca go do pozostania jeszcze w lidze. Przypomnijmy, że po sezonie 2018/19 jego kontrakt kończy się,  nasz rodak stanie się niezastrzeżonym wolnym agentem.

W prawie godzinnej rozmowie Marcin Gortat mówi nie tylko o swojej obecnej formie, ale też o realiach funkcjonowania w NBA, sytuacji w polskiej koszykówce i wielu innych bardzo interesujących zagadnieniach. Interesujących tym bardziej, że widzianych z perspektywy jedynego Polaka w lidze NBA. Warto sprawdzić całą rozmowę, którą znajdziecie w linku poniżej, ale tez na portalu Spotify Podcastu Specjalnego.

źródło:YouTube/PS – PodcastSpecjalny

 

Kopiuj link do schowka