Lillard chce być lepszym mentorem niż Aldridge

24/11/2017
fot. Soobum Im/USA TODAY Sports

Damian Lillard wielokrotnie podkreślał, że chce być liderem Portland i to nie tylko na boisku. 27-letni już rozgrywający ogłosił, iż zamierza być mentorem dla młodego Jusufa Nurkicia, aby ten jak najlepiej przystosował się do życia w Oregonie. Jak wskazuje Dame, skłoniły go do tego własne doświadczenia, a raczej ich brak z LaMarcusem Aldridge’em.

Kiedy Damian przychodził do ligi, w Portland rządził jeszcze właśnie LaMarcus. On był liderem i najlepszym graczem zespołu i to na jego pomoc w aklimatyzacji w drużynie i w ogóle w lidze, liczył najbardziej młody debiutant. Nigdy jednak nie otrzymał żadnego wsparcia. Dlatego też teraz stara się pomóc młodemu Bośniakowi i usuwać wszelkie przeszkody na jego drodze. Jusuf nie ukrywa, że jest mu za to bardzo wdzięczny:

„Damian Lillard jest najlepszym co mogło mi się przytrafić.”

Właśnie za sprawą swoich doświadczeń, Dame tak aktywnie wspiera teraz Nurkicia. Jak sam mówi:

„To pewnie zabrzmi jak szaleństwo, ale to jest relacja jaką chciałem mieć z LaMarcusem.”

Dame Dolla, jak brzmi muzyczny pseudonim rozgrywającego, bardzo szybko dodał, ze nie było między nim, a LMA żadnego konfliktu z tego powodu:

„Ja i LaMarcus mieliśmy dobre stosunki. Ani razu się nie pokłóciliśmy. Naprawdę dobrze się dogadywaliśmy. Po prostu mówię, że sprawy w których pomagam Jusufowi, to rzeczy, które chciałbym otrzymać wcześniej od LaMarcusa.”

Aldridge jest znany ze swego raczej zamkniętego usposobienia. Jako osoba bardziej introwertyczna, nie wyraża często swoich odczuć, o czym przekonał się choćby trener Popovich. Kiedy w poważnej rozmowie jaką przeprowadzili przed tym sezonem dowiedział się, jak wiele rzeczy nie do końca pasuje skrzydłowemu w systemie Spurs, przyznał że nie domyślał się tego w najmniejszym stopniu.

Zresztą podobno sława i popularność jaką Lillard zdobył w Portland była powodem zazdrości u LMA i miała między innymi przyczynić się do jego decyzji o odejściu.

Jak kontynuuje Damian:

„Miałem nadzieję, że to będzie coś bardziej na wzór braterstwa, ta komunikacja pomiędzy mną jako młodym zawodnikiem i nim jako All-Starem.”

„On nie jest takim typem osoby. Ale kiedy byłem młodszy i wchodziłem do ligi mając nadzieję i oczekując tego, że weźmie mnie pod swoje skrzydła jak młodszego brata.”

Do niczego takiego nie doszło i Dame musiał radzić sobie bez pomocy Aldridge’a. Ostatecznie nie wyszedł na tym najgorzej. Jak dotąd Nurkic gra nieźle, chociaż jego cyferki spadły w porównaniu z zeszłoroczną przygodą w PTB. Oby ten wpływ Lillarda w dalszej części sezonu lepiej na niego działał.

Kopiuj link do schowka