LeBron nie spotka się osobiście z przedstawicielami Cavs

01/07/2018
lebron james cavs

Rozpoczyna się wolna agentura, a LeBron James już zdecydował, że nie spotka się w sprawie nowej umowy z przedstawicielami Cleveland Cavaliers.

Zgodnie z tym, co dociera do nas ze źródeł zza oceanu, kontakt LeBrona z klubem z Ohio ograniczy się do telefonicznego kontaktu przedstawicieli klubu z agentem zawodnika, Richem Paulem. James rzekomo podjął taką decyzję tuż po tym, jak zadecydował o zrezygnowaniu z opcji gracza na sezon 2018/19, opiewającej na ponad 35 milionów dolarów. Byłoby to nic takiego, gdyby założyć, że mieli już czas na obgadanie wszystkiego. Zawodnik jednak nie miał kontaktu z przedstawicielami klubu od czasu przegranych Finałów.

Dla wszystkich fanów Cavs może brzmieć to trochę przerażająco – LBJ niejako zrywa osobisty kontakt ze swoim dotychczasowym klubem. Co więcej, LeBron widziany był wczoraj na lotnisku w Los Angeles, gdzie przyleciał przerywając swoje wakacje na Karaibach… To wszystko są oczywiście wydarzenia, z których nie można wyciągać jednoznacznych wniosków. Nie da się jednak zaprzeczyć, że wygląda to dosyć niepokojąco dla fanów Cavs, no i obiecująco dla fanów Lakers.

Dave McMenamin z ESPN, który jest dość blisko klubu z Ohio, podkreśla, że planem A, B i C na nadchodzące wakacje jest zatrzymać Jamesa w swoich szeregach. Mają oczywiście tę przewagę, że mogą mu zaoferować zdecydowanie najwięcej pieniędzy. Cavs są w stanie zapłacić LeBronowi 207 milionów dolarów w pięć lat, podczas gdy pozostałe ekipy „jedynie” 152 miliony w cztery lata. Pytanie brzmi, na ile na tym etapie kariery pieniądze są dla Jamesa czynnikiem decydującym.

Kopiuj link do schowka