Kyrie Irving nie wyklucza przedwczesnej emerytury
KyrieIrving0010

Maj 19th, 2017

Spokojnie, Kyrie Irving nigdzie się na razie nie wybiera… ale też nie obiecuje, że mając 30 lat, wciąż będzie koszykarzem NBA.

Jeśli jeszcze nie wiecie, to śpieszę poinformować, że Channing Frye i Richard Jefferson mają swój podcast „Road Trippin'”, do którego zapraszają regularnie kolegów po fachu i prowadzą naprawdę fajne i ciekawe rozmowy. Ostatnio dołączył do nich Kyrie Irving, który w pewnym momencie zaskoczył wszystkich, dzieląc się pomysłem podsuniętym mu przez przyjaciela – zakończeniem kariery, gdy wciąż będzie u szczytu formy (jak, użyta w wypowiedzi Irvinga jako symbol takiego zachowania, wokalistka Lauryn Hill):

To tylko ćwiczenie dla wyobraźni, zabawa z pomysłem tak zwariowanym, że wcześniej Irvingowi nie przyszedł do głowy, ale ziarno zostało zasiane. Jak wspomniał Irving, jako 29-latek będzie już po 10 ciężkich (a dzięki LeBronowi także długich) sezonach w NBA. Dekada w zawodowym sporcie to długi staż, jeśli więc Kyrie Irving faktycznie będzie miał wrażenie, że życie oferuje dużo więcej ciekawych doznań niż gra w koszykówkę, może zechcieć z nich korzystać póki wciąż będzie młody. Powtórzę najważniejszy element powyższej wypowiedzi:

Kocham tę grę całym sercem, ale tak wiele można się jeszcze nauczyć, tak wiele rzeczy nie dzieje się, choć mogłoby…

Pięć, sześć sezonów później, priorytety Irvinga mogą już być inne – starość nie radość – inne może też być samopoczucie po kolejnej porcji meczów, treningów, podróży i – nie daj Boże – kontuzji. Przyjście LeBrona pomogło Kyrie’emu już w pierwszych latach kariery zaspokoić mistrzowskie ambicje, zobaczymy więc co będzie napędzać go przez resztę lat w NBA i na ile mu tego paliwa starczy. Nawet jeśli zabraknie mu miłości do gry, wciąż pozostaną pieniądze, dlatego nie spodziewam się jednak zbyt szybkiej emerytury.

W wieku 29 lat może przed nim leżeć najlepszy kontrakt w całej karierze, a to setki milionów powodów, aby odłożyć wakacje o 3-4 lata…