Kto kupi Pelicans? Czy klub zostanie w Nowym Orleanie?

22/03/2018
Anthony Davis DeMarcus Cousins Boogie Brow New Orleans Pelicans NBA Derick E. Hingle-USA TODAY Sports

W ubiegłym tygodniu zmarł Tom Benson – właściciel New Orleans Pelicans i New Orleans Saints, czyli klubu NFL. Co stanie się dalej z udziałami zespołów?

Dwa sportowe kluby z Nowego Orleanu były własnością zmarłego niedawno Toma Bensona. Po jego śmierci, kluby formalnie są własnością jego żony, Gayle Benson. Zgodnie z doniesieniami, do których dotarł David Aldridge z TNT, nie ma w tej chwili planów, by ktoś odkupił którąś z drużyn:

„W późniejszym czasie mogą nastąpić w tej materii pewne zmiany, ale nic takiego nie nastąpi w najbliższym czasie.”

Można zakładać, że partnerka świętej pamięci Toma Bensona nie będzie chciała zachować klubu. Posiadanie zespołu wiąże się nie tylko z zarabianiem z tego tytułu pieniędzy, ale też z zarządzaniem takimi instytucjami – nawet jeśli zatrudni się sztab ekspertów,jako właściciel trzeba świadomie i roztropnie podejmować decyzje. Właśnie z tego tytułu cierpiał trochę w ostatnich latach klub Pelicans. Ponad 90-letni Benson, nie będący w najlepszej kondycji psycho-fizycznej nie poświęcał koszykarskiemu klubowi wiele czasu – jego oczkiem w głowie byli Saints, których właścicielem był znacznie dłużej, bo aż od lat 80′.

Nie ma co się dziwić – Saints są marką znacznie większą niż Pelicans. Wygrali chociażby Super Bowl w 2010 roku i można zakładać, że bycie ich właścicielem było znacznie bardziej dochodową funkcją, niż posiadanie Pelicans. Na dobrą sprawę Benson kupił Pelicans, ponieważ istniała realna groźba, że klub może zmienić lokalizację. Teraz, kiedy zabrakło Toma Bensona, rozmowy o przenosinach Pelicans znów stają się aktualne.

Nowy Orlean jest w tej chwili drugim najmniejszym rynkiem w całej lidze NBA (przed Memphis). Ograniczone możliwości marketingowe, wynikające z położenia klubu są sporym problemem, zwłaszcza w kontekście rosnących wartości klubów NBA w ostatnich latach. Żeby zarabiać na siebie i nadążyć za resztą ligi, klub Pelicans mógłby przenieść się do miasta o większym potencjale marketingowym i ekonomicznym, ale tez do takiej metropolii, gdzie klub nie pozostawałby tak bardzo w cieniu zespołu NFL. Seattle czeka.

 

Kopiuj link do schowka