Konferencja prasowa na koniec sezonu. Ostatniego takiego sezonu w Filadelfii.

07/05/2017
Philadelphia Pacers

Uff. Mamy to za sobą. Sezon 2016/17 ze swoimi wzlotami (skok jakościowy z 10 do 28 zwycięstw ) i upadkami (kontuzje) odhaczamy jako kolejny przystanek na drodze, na końcu której wszyscy zaśpiewamy sto lat Samowi Hinkiemu, a honorowe, mistrzowskie pierścienie dostaną Alexey Shved i Larry Drew. Z mijającego sezonu proponuję zapamiętać styczeń, kiedy Joel Embiid grał na poziomie All-Star, a wizja awansu do playoffs była, pierwszy raz od kilku lat, naprawdę realna. Szczegółowe oceny zawodników jeszcze się pojawią, ale nie zdradzę wielkiej tajemnicy jeśli napiszę, że Dario Sarić zdecydowanie spełnił pokładane w nim oczekiwania. Będzie chleb z tej chorwackiej mąki. Wyobraźcie sobie, że styczniowi Sixers to był przedsmak, namiastka tego, co nas czeka w nadchodzących latach.

Na zorganizowanej na zakończenie sezonu konferencji padło sporo okrągłych snów, ale padło też kilka ciekawych deklaracji. Kołcz Brown zapytany, którzy zawodnicy mają stanowić o przyszłości zespołu wymienił (kolejność nieprzypadkowa): Bena Simmonsa, Joela Embiida, Timothe Luwawu-Cabarrot, Richaun Holmes’a, Roberta Covingtona, Dario Sarica, Nika Stauskasa and TJ McConnell’a.

Nie wymienił Okafora, a to niespodzianka.

twitt Keitha Pompeya

Kilka słów od siebie dorzucili też zawodnicy.

Gerald Henderson o przyszłości Sixers:

Po pierwsze, masz właściwą bazę. Przychodzisz tu i ćwiczysz na hali jak ta. Masz trenerów i codziennie pracujesz na siłowni, więc nie masz usprawiedliwienia, czegoś innego niż talent, żeby być lepszym. Przede wszystkim masz tych utalentowanych, młody utalentowanych zawodników gotowych do gry. Widziałeś, co potrafi Joel. Dario. Jeszcze nie widziałem Bena, ale w moim przekonaniu to będzie wyjątkowy gracz. Timmy Luawawu, który tak naprawdę rozwijał się na naszych oczach, te ostatnie kilka miesięcy grał świetnie, ma świetną etykę pracy i jest dobrym dzieciakiem, więc ma szansę być naprawdę dobrym zawodnikiem. Wraz z innymi tj. T.J., Nikiem (Stauskasem), Cov (Covingtonem). Mamy szansę, licząc, że będą zdrowi, stworzyć całkiem wyjątkowy skład. Z niecierpliwością czekam na to, do czego jesteśmy zdolni.

Jerryd Baylees na temat współpracy z Benem Simmonsem w następnym sezonie:

Myślę, że będzie dobrze, to zajmie trochę czasu biorąc pod uwagę, że Ben i ja nie graliśmy w tym roku, ale myślę, że kiedy zacznie między nami klikać, będzie dobrze. Tak samo zresztą z Joelem i Dario, wszyscy wracają, myślę, że będzie to coś specjalnego w przyszłym roku.

Robert Covington na temat tego czy ważne jest dla niego wyróżnienie za grę w obronie i o tym jakim potencjałem dysponują Sixers:

W pewnym sensie tak, ale moim głównym celem jest po prostu być lepszym. Zawsze mówię,  niech liczby mówią za siebie. Nie nakręcam się tym całym „hypem” na bycie w All-Defensive Team. Byłoby to korzystne, ale to nie jest moje główne zadanie. Moim głównym zadaniem jest poprowadzenie tych chłopaków i stawanie się lepszym na parkiecie. Chcę służyć przykładem, już samo to uczyni ze mnie znacznie bardziej wartościową osobę. Wiemy, co zrobiliśmy, wiemy co mamy. Lato będzie dla nas kluczowe. Dostaniemy próbkę naszych możliwości, zobaczymy na czym stoimy i co możemy wypracować, kiedy już wszyscy wrócą do zrowia. Ten zespół jest naprawdę ostry. Widzisz, co robiliśmy bez wszystkich elementów układanki, teraz wyobraźmy sobie, co będzie, kiedy będą już wszystkie na swoich miejsach. Będzie znacznie ostrzej!

Jahlil Okafor o tym, że z jego kolanem jest z dnia na dzień lepiej  i o mionym sezonie.

Jestem dumny, bo mogę powiedzieć, że poradziłem sobie z tym (sezonem – red.) w odpowiedni sposób. Idąc spać wiem, że zrobiłem to jak profesjonalista. Wielu gości z NBA z którymi rozmawiałem, też przechodziło przez to z czym ja miałem do czynienia. To element bycia zawodowym koszykarzem. Kocham być tutaj. Jestem ze wszystkimi blisko. Mamy niesmowity skład, mnóstwo młodych gości, którzy są głodni sukcesów i chcą stawać się lepsi. Wielkie rzeczy dzieją się tutaj, w Filadelfii i chciałbym być tego częścią.

Ben Simmons, o tym czego dowiedział się spędzając na ławce swój pierwszy sezon w NBA, o rehabilitacji prawej stopy, możliwości gry jako rozgrywający i jego wizji Sixers:

Dało mi to świetną okazję, aby nauczyć się czytać grę, miałem cały sezon, który spędziłem ucząc się. Nie umiem siedzieć nic nie robiąc, ale moja cierpliwość jest teraz o wiele większa. Im bliżej nowego sezonu tym będę bardziej podekscytowany. Myślę, że na każdym etapie byłem coraz lepszy. Nawet podczas rehabilitacji, starałam się robić wszystko, co mogłem. Wreszcie mam dobre wieści jeśli chodzi o prześwietlenia, po prostu muszę iść naprzód. (…)

Wchodzę w to, zdecydowanie chcę być rozgrywającym i jednym z liderów. To będzie trudne, ale na pewno chcę się tego nauczyć. To bardzo ekscytujące, to ekscytujące widzieć nas, młodych zawodników razem. Myślę, że możemy robić duże rzeczy Nie mam na myśli niczego konkretnego. Cieszę się, że mogę grać z tymi chłopakami. Myślę, że nasza siła uderzeniowa będzie duża.

Dla podgrzania nastrojów, materiał z ostatnich treningów Simmonsa. Chłopak jest w formie!

A w oczekiwaniu na draft (22 czerwca już za 46 dni) spójrzmy co robi na treningach draftowa jedynka – Markelle Fultz.

Kopiuj link do schowka