Kerr i Lue pozostaną na stanowiskach

11/06/2018
fot. Andrew D. Bernstein/NBAE via Getty Images

W tegorocznych Finałach po raz czwarty z rzędu widzieliśmy te same zespoły. Nie powinno (przynajmniej teoretycznie) dziwić, że zarówno Steve Kerr, jak i Tyronn Lue mogą być spokojni o swoją posadę.

Kerr jest jednak w znacznie bardziej komfortowej sytuacji, ponieważ to on wygrał 3 spośród 4 potyczek i nikt nie podważa jego roli w zbudowaniu dynastii Golden State Warriors. Steve zakończył właśnie czwarty rok swojego pięcioletniego kontraktu opiewającego na kwotę 25 milionów dolarów. Zarząd Dubs zamierza przedłużyć umowę ze swoim head coachem i Joe Lacob jest pewien powodzenia w tej sprawie:

„Załatwimy to tego lata. Dajmy mu trochę odpoczynku najpierw. Ale zrobimy to. On chce z nami pozostać, my chcemy podpisać umowę na lata. Oczywiście ma pewne problemy zdrowotne z którymi wciąż się zmaga, lecz dopniemy nowy kontrakt. Myślę, że dopóki Steve nie ma nic przeciwko długoterminowej umowie, nie mamy żadnych wątpliwości.”

Trener GSW zmagał się w ostatnich latach z problemami kręgosłupa przez które opuścił sporo spotkań zarówno dwa sezony temu, jak i w poprzednich rozgrywkach. Ten rok jednak udało mu się wytrzymać w pełni:

„Ta praca i moja rodzina pozwoliły mi pokonać problemy. Pojawia się wiele trudności, kiedy zdrowie odmawia posłuszeństwa i nie jest to łatwe. Jednak kiedy masz pracę, która cie ekscytuje i sprawia, że chcesz rano wstawać z łóżka, a także tak świetną rodzinę jaką mam ja, to warto walczyć z bólem.”

Podobnie sytuacja przedstawia się w obozie największych przeciwników Warriors, czyli w Cleveland. Tam wszystko warunkowane jest decyzją LeBrona, lecz Tyronn Lue zamierza wrócić na ławkę Cavs niezależnie, czy James wciąż będzie obecny.

Lue także został ograniczony przez problemy zdrowotne, lecz on również zdołał je przezwyciężyć i wrócić do drużyny:

„Przechodziłem przez pewne problemy w tym sezonie i prawdopodobnie mogłem odpuścić, ale nie zrobiłem tego. Wiedziałem, że nawet jeśli nie będę gotów w 100% muszę wrócić na playoffs. To mój czas. Nie chciałem postawić naszych trenerów w takiej sytuacji. Musiałem to zwalczyć, bo tak zachowują się mistrzowie. Dałem z siebie wszystko.”

W przypadku Lue, który trzykrotnie był head coachem Cavs w Finałach, jego rola i pozycja w organizacji nie jest taka jak właśnie Kerra. Wiele osób zarzuca Tyronnowi, że jest jedynie figurantem i tak naprawdę nie ma ani wiele do powiedzenia. Odmiennego zdania jest właściciel drużyny, Dan Gilbert, który podczas tegorocznych Finałów wyraził swoje wsparcie dla Lue:

„Ty Lue i jego sztab przetrwali największy hałas i przedwczesne osądy, jakie tylko można wyrazić w stosunku do trenera. Następnie poprowadzili nas z powrotem do finału. Profesjonaliści. Jestem dumny z Ty’a i każdego z jego sztabu.”

Jeśli LeBron odejdzie, Lue będzie miał wreszcie okazję udowodnić jakim trenerem jest naprawdę. Czy mu się to uda?

Kopiuj link do schowka