Kendrick Perkins nie powiedział jeszcze ostatniego słowa

16/07/2017
Kendrick Perkins NBA Cleveland Cavaliers David Liam Kyle/NBAE via Getty Images)

Były gracz m. in. Bostonu i Oklahomy, Kendrick Perkins, zapowiada walkę o powrót na parkiety NBA w nadchodzącym sezonie

Swój ostatni mecz w NBA zagrał w sezonie 2015/16 w barwach New Orleans Pelicans. Już wtedy w wieku 31 lat nie był w stanie dać na parkiecie tyle, co chociażby w czasach mistrzowskich Boston Celtics. Spędzał na parkiecie po 15 minut i w ogólnym rozrachunku rozegrał tylko 37 spotkań.

Jak jednak sam mówi w rozmowie z Garym Washburnem z The Boston Globe, chciałby jeszcze spróbować swoich sił w NBA. Co więcej, wcale nie planował roku przerwy od grania – po prostu nie mógł znaleźć dla siebie oferty kontraktu:

Moje ciało jest w świetnej dyspozycji. Właściwie to cały czas czekam na odpowiednią okazję. Szczęśliwie niedługo prawdopodobnie zostanę zaproszony na obóz przygotowawczy. Chcę wszystkiego dokonać własnymi siłami, nie oczekuję, że ktoś mi coś da. Pracuję więc ciężko nad sobą, wychodzę dwa lub trzy razy dziennie i trenuję. Próbuję po prostu pozostać w formie.”

Po prostu siedzisz w domu i czekasz na pracę. (…) Nie byłem gotowy na coś takiego na tym etapie mojego życia. Myślę, że to dla mnie upokarzająca sytuacja. To uświadomiło mi, jak duże to wszystko ma znaczenie – nie można brać niczego za pewnik.”

Kendrick Perkins nie ma żadnych złudzeń – chce jeszcze zawitać na parkietach NBA i wejść w buty rezerwowego centra i mentora dla młodzieży. Można zakładać, że jeśli przydarzy się odpowiednia oferta, Perk spróbuje powalczyć o drugi pierścień mistrzowski.

Cały czas zrzucałem wagę, żeby być pewnym, że jestem odpowiednio przygotowany kondycyjnie, że pozostaję w dobrej formie. Chcę po prostu zrobić wszystko co mogę. Czuję się świetnie (…) i po prostu czekam na swoją okazję. Zmieniłem swoja dietę, pracuję nad swoją szybkością, zwinnością i staram się jeszcze stawać lepszy. Jest aż trzydzieści drużyn, a mi wystarczy tylko jedna szansa. Ona na pewno przyjdzie, zostawiam to w rękach Boga.”

Wygląda na to, że Perkins jest wyjątkowo zdeterminowany i nie widzi mu się jeszcze odwieszać butów na kołku. To w pełni zrozumiałe – w końcu ma on dopiero 32 lata, więc wciąż powinien mieć przed sobą jeszcze kilka sezonów gry. Ciało Perkinsa jednak bywało w przeszłości zawodne – jeśli jednak wierzyć jego zapewnieniom, jest w dobrej dyspozycji i któraś z drużyn walczących o wyższe cele zawsze może zapukać do drzwi tak doświadczonego zawodnika.

Kopiuj link do schowka