Kemba Walker zmęczony brakiem playoffs

27/03/2018
Kemba Walker

Charlotte Hornets kolejny już raz swój sezon zakończą brakiem awansu do playoffs. Mimo wysokich ambicji zespół ten nie potrafi przedrzeć się do czołowej ósemki na Wschodzie. Taki stan rzeczy jest frustrujący dla lidera drużyny. Kemba Walker głośno wyraził swoje niezadowolenie z obecnych rozgrywek.

Kemba indywidualnie rozgrywa kolejny świetny sezon. Drugi rok z rzędu został powołany do All-Star Game, dostarcza swej drużynie każdej nocy 23 pkt i niemal 6 ast. Nie przekłada się to jednak w najmniejszym stopniu na wyniki Szerszeni. Charlotte kolejny już sezon są w najgorszej możliwej pozycji w NBA – są średniakiem. Nie walczą o pierścień, ani nawet Finał Konferencji, ale też nie są wystarczająco wysoko w loterii draftu, żeby liczyć na pozyskanie wybitnej jednostki.

Teraz Walker postanowił głośno i wyraźnie dać do zrozumienia, że nie odpowiada mu oglądanie playoffów z perspektywy kanapy w swoim domu:

„Na tym etapie kariery chcę wygrywać. Chcę grać w playoffs. Jestem już zmęczony brakiem gry w playoffach. Nie cierpię oglądać ich w telewizji.”

„Byłem tam dwukrotnie w przeciągu siedmiu lat i to nie jest fajne.”

Co najważniejsze z perspektywy Hornets to fakt, że Kemba w przyszłe lato zostanie wolnym zawodnikiem. Charlotte do tej pory jeszcze nie wybrało nowego Generalnego Menadżera, który zastąpi na tym stanowisku Richa Cho. Jednak z całą pewnością, jednym z jego pierwszych i najważniejszych zadań będzie przekonanie Walkera do pozostania w Północnej Karolinie.

„Kiedy poznamy nowego GM-a, zobaczymy w jakim kierunku będzie chciał podążać. Wtedy podejmę najlepszą decyzję dla siebie.”

Rozgrywający wyraził nadzieję, że pozostanie w klubie:

„Mam nadzieję, że będę tu jeszcze przez długi czas.”

Zaznaczył jednocześnie, że to właśnie awans do playoffs będzie kluczowym czynnikiem w przyszłych rozgrywkach:

„Zawsze uważałem, że jestem zwycięzcą. Że zasługuje na to, aby być w playoffs i tam toczyć ciężkie boje. To będzie dla mnie najważniejsze w najbliższej przyszłości.”

Michael Jordan stoi zatem przed trudnym zadaniem. Hornets bowiem muszą poczynić wyraźny skok jakościowy, tym bardziej że bezpośredni rywale Szerszeni będą tylko mocniejsi. Czy w takim wypadku to będzie ostatni rok Kemby w Charlotte?

Kopiuj link do schowka