Kawhi Leonard woli Los Angeles Clippers

06/07/2018
Kawhi Leonard fot. Soobum Im / USA TODAY Sports

Saga transferowa z udziałem Kawhi Leonarda trwa w najlepsze. Niemalże codziennie pojawiają się nowe spekulacje na temat przyszłości skrzydłowego Spurs. Według najnowszych doniesień, Leonard wciąż chce się przenieść do Los Angeles, lecz wolałby zagrać w trykotach LA Clippers.

Taką informację podał Michael Wright z ESPN. Co najciekawsze jednak, Kawhi nie chce przechodzić do Lakers z powodu LeBrona Jamesa:

„Sytuacja się zmieniła i Lakers nie są już preferowanym zespołem przez Leonarda. Chce iść do Clippers. Nie chce odchodzić do klubu w którym będzie pomocnikiem Jamesa. Tak usłyszałem i to z pewnego źródła.”

Czyli Kawhi nie jest zainteresowany połączeniem sił z największa gwiazdą ligi. Chce samy być liderem i prowadzić drużynę ku zwycięstwom. Takie podejście na pewno się chwali, gdyż w obecnej NBA coraz rzadziej jesteśmy świadkami takiej postawy. O ile oczywiście jest to pewna informacja, ponieważ od samego zawodnika bardzo dawno nie słyszeliśmy żadnego komentarza na temat swojej sytuacji.

Przeszkodą, która stoi Clippers na drodze do pozyskania skrzydłowego są ich zawodnicy. Inaczej mówiąc, LAC dysponują zbyt słabymi graczami, żeby przekonać Spurs do wymiany, przynajmniej na chwilę obecną. Możliwe jednak, że poczekają i za rok przekonają Leonarda do gry u siebie, gdy ten będzie wolnym agentem. Taka jest strategia Lakers.

„Lakers nie chcą poświęcać swoich młodych i utalentowanych graczy w zamian za zawodnika, którego będą mogli pozyskać za darmo w przyszłym roku.”

Ktokolwiek wygra wyścig po Leonarda będzie musiał się postarać, żeby zadowolić zawodnika. Wright przekazał bowiem jeszcze jedną, ciekawą informację na temat Kawhi. Otóż w trakcie sezonu, gdy skrzydłowy Spurs przebywał w Nowym Jorku pod opieką tamtejszych lekarzy, w szpitalu pojawili się przedstawiciele San Antonio, którzy chcieli zorientować się jak przebiega rehabilitacja. Kiedy dowiedział się o tym obóz zawodnika, postanowiono przenieść Leonarda do innego skrzydła budynku, celem uniknięcia spotkania.

Jeśli jest w tej historii choć odrobina prawdy, to pozyskanie Leonarda wcale nie musi okazać się strzałem w dziesiątkę, czy to dla Lakers, czy dla Clippers.

Kopiuj link do schowka