Kawhi Leonard może chcieć zostać w Raptors na dłużej

23/08/2018
Kawhi Leonard Raptors

Ryzyko, które podjęli Raptors ściągając Kawhi Leonarda było spore. Sam zainteresowany jednak nie jest z góry negatywnie nastawiony do całego przedsięwzięcia.

Widać w ostatnim czasie w NBA pewien trend – zespoły nie boją się podejmować ryzyka, a budowanie zespołu na „tu i teraz” przestaje być tak nieoczywistym zabiegiem. Zwłaszcza, jeśli istnieje przy okazji szansa zbudowania czegoś na dłużej. Mowa oczywiście o zawodnikach, którzy z różnych powodów są niezadowoleni i nie chcą pozostawać w dotychczasowej drużynie, a których to schodzące kontrakty przejmują inne zespoły. Gdzie tu ryzyko? A no przede wszystkim objawia się ono w tym, że taki koszykarz wie już dokładnie, gdzie chciałby trafić po wygaśnięciu umowy.

Sponsor serwisu

Na tego rodzaju manewr zdecydowali się Thunder, którzy ściągnęli Paula George’a na ostatnim roku umowy wiedząc dokładnie, że bardzo chciałby on trafić potem do Lakers. Dziś kibice OKC mogą cieszyć się z podpisanego niedawno nowego kontraktu, który gwarantuje pobyt George’a w Oklahomie na dłużej.

Podobne ryzyko podjęli tego lata Toronto Raptors, którzy oddali swoją gwiazdę, DeMara DeRozana, żeby ściągnąć Kawhi Leonarda na ostatnim roku jego umowy. Kawhi nie dość, że miał problemy zdrowotne, które mogą okazać się przewlekłe, to sprecyzował już, że chce za rok zagrać w Los Angeles. Jakie są więc szanse na to, że Leonard podobnie jak George da się przekonać do pozostanie na dłużej? Zgodnie z tym co mówi Jabari Young z San Antonio Express-News, szanse są – Kawhi bowiem nie ma klapek na oczach i chce dać zespołowi z Toronto szansę na przekonanie go:

„Bazując na moich rozmowach z niektórymi osobami z jego kręgu… Oni naprawdę zamierzają wejść w to z otwartą głową, dać tej sytuacji szansę. Oczywiście, myślę, że część jego cały czas uważa, że Los Angeles może być jego miejscem docelowym. Nie mniej jednak, on planuje wejść w obecną sytuację z otwartą głową i da tej sytuacji możliwie jak największe szanse na to, żeby zadziałała jak trzeba.”

Jest to bardzo pragmatyczne i rozsądne podejście ze strony Kawhi Leonarda i jego obozu. Sytuacja dynamicznie się zmienia i nie wiadomo jak będzie wyglądał ligowy krajobraz za rok. W Lakers można się spodziewać pozytywów, bo na przynajmniej 4 lata osiedlił się tam LeBron James. Pamiętajmy jednak, że Kawhi podobno wcale nie był zachwycony tym, że w Lakers miałby grać razem z LeBronem.

Toronto Raptors mają rok na przekonanie Kawhi, że warto pozostać w Kanadzie na dłużej. Według mnie, mają spore szanse na to, by do Leonarda trafić. Toronto jako miasto to podobno jedno z fajniejszych miejsc do życia w całej Północnej Ameryce. Leonard spędził 7 lat w San Antonio, które – delikatnie mówiąc – nie jest centrum świata. Może to więc być zmiana dosyć kusząca.

Najważniejsze będą jednak względy sportowe. Jeśli tylko dopisze mu zdrowie, Kawhi będzie w Raptors absolutnie centralną postacią. Jest to potencjalnie duży plus, jeśli Leonard jest sportowcem ambitnym. Należy zakładać, że jest. W Lakers u boku LeBrona musiałby być drugą opcją. Nawet jeśli sportowo James za dwa-trzy sezony zacznie trochę opadać z sił, to przecież i tak pozostawałby najważniejszą postacią w zespole. To dopiero mogłoby być frustrujące.

Sytuacja jest dynamiczna, ale na ten moment to na wschodzie jest łatwiej powalczyć o Finały NBA i najpewniej nie zmieni się to w najbliższym czasie o 180 stopni. Pozostanie w Raptors, którzy dysponują kilkoma utalentowanymi, młodymi zawodnikami, może więc być bardzo rozsądną opcją dla All-Stara wchodzącego właśnie w najlepszy dla koszykarza wiek.

 

Kopiuj link do schowka