Karl Malone – The Mailman

24/03/2018
Karl Malone

Zastanawialiście się kiedyś który zawodnik w historii NBA miał najlepszą ksywkę? Czy był to Michael „AirJordan” Jordan? A może Allen „The Answer” Iverson, czy Pete “Pistol” Maravich? Moim skromnym zdaniem na to miano zasługuje Karl Malone czyli niejaki „The Mailman”.

Ksywka ta pochodzi już z czasów uniwersyteckich, gdzie na początku lat 80’tych Malone grał w Louisiana Tech University. Gdy tylko Karl pojawiał się na parkiecie było pewnym, że wszystkie jego „przesyłki” zostaną dostarczone na miejsce. Rola tytułowego „listonosza” przychodziła mu z niebywałą łatwością i od samego początku było wiadome, że zostanie on wielkim koszykarzem.

Cofnijmy się może o kilka lat wstecz I zacznijmy od samego początku.. Karl Anthony Malone urodził
się 24 Lipca 1963 roku w malutkiej miejscowości Summersfield na północy stanu Louisiana. Jak wielu zawodników NBA w tamtych czasach Karl miał naprawdę trudne dzieciństwo. Dorastał jako najmłodszy syn z dziewięciorga rodzeństwa i wychowywała go tylko matka, ponieważ ojciec założył drugą rodzinę z inną kobietą, którą poślubił, a następnie (gdy Karl miał zaledwie 3 lata) popełnił samobójstwo.

W szczerym polu w którym mieszkali Malone od najmłodszych lat prowadził wiejski tryb życia. Pomagał mamie w domu, pracował na farmie, rąbał drzewa, polował i łowił ryby. Był naprawdę zaradnym i pracowitym chłopcem i żadne zadanie, które zostało mu powierzone nie stanowiło dla niego problemu.

Jest on po prostu przysłowiowym „Redneckiem”. Miał farmę w Arkansas, otworzył nawet swój własny sklep z odzieżą zachodnią, oraz prowadził firmę transportową o dużym zasięgu. Jest również właścicielem domu w pobliżu rzeki Kenai na Alasce, gdzie aktywnie spędzał czas każdego roku latem łowiąc ryby i polując.

Karl nie lubił zmian więc mimo wielu ciekawszych propozycji wybrał Louisiana Tech University, by nie oddalać się zbytnio od domu. Podczas swojego pierwszego roku tzw. „Freshmen Year” Malone nie mógł brać udziału w meczach ze względu na słabe oceny. W latach następnych poczynił ogromny progress i to dzięki niemu Bulldogs po raz  pierwszy awansowali do NCAA Tournament i udało im się dotrzeć aż do „Sweet 16 round” i to 3 lata z rzędu.

Karl Malone nie w każdej kwestii był taki „idealny”. Gdy grał w lidze uniwersyteckiej został ojcem ze swoją sąsiadką z rodzinnego miasta. Miała ona tylko 13 lat więc jest to oczywisty objaw pedofilii. Większość ludzi idzie za takie coś do więzienia, jednak The Mailman nie spotkał się z żadną karą. Powodem tego było to, że rodzice dziewczynki dobrze wiedzieli o tym, że Karl w NBA zarobi wiele milionów dolarów i najlepszym co mogli zrobić dla dziecka swojej córki jest nie zgłaszanie tego na policję.

Tak oto urodził się Demetress Bell. Był on jednym z 4 graczy NCAA, którzy grali w Division 1 zarówno w futbol amerykański jak i w koszykówkę w sezonie 2007. Bell ostatecznie nie poszedł w ślady ojca i wybrał futbol po czym został wydraftowany do NFL przez Buffalo Bills w 7 rundzie draftu 2008.

Kilka lat wcześniej Karlowi urodziły się również bliźniaki (Daryl i Cheryl Ford) z niejaką Bonitą Ford. Oboje zawodowo grali w koszykówkę na tym samym uniwersytecie co ich ojciec. Daryl przystąpił do NBA Draftu w 2005 roku jednak nie został wydraftowany, natomiast jego siostra została wybrana w 2003 roku z wysokim 3’cim numerem przez Detroit Shock.

Co ciekawe Cheryl w sezonie 2009/2010 rozegrała 2 spotkania w barwach CCC Aquapark Polkowice, jednak musiała opuścić Polskę już po 2 tygodniach z powodu kontuzji. W 2013 roku związała się z New York Liberty niestety nie zdążyła rozegrać tam ani jednego spotkania, bo już w czerwcu została zwolniona.

24 Grudnia 1990 roku Malone poślubił Kay Kinsey – zdobywczynie tytułu Miss Idaho 1988. Ma z nią 3 córki Kadee, Kylee, Karlee, oraz syna Karla Jr, który gra w futbol amerykański jako zawodnik LSU. Dodatkowo w 2018 roku został on zaproszony do tzw. NFL Combine.

Ale wracając do Karla.. W 1985 roku przystąpił on do NBA Draftu i został wybrany z 13 numerem przez Utah Jazz. Było to zaskoczeniem dla Malone’a, ponieważ był on przekonany, że zostanie wybrany z 8’mym numerem przez Dallas Mavericks. Był on tego pewien do tego stopnia, że odpowiednio wcześniej wynajął nawet apartament w Dallas. Ostatecznie trafił do Salt Lake City co jak się później okazało było strzałem w dziesiątkę! Od samego początku było widać jego przywiązanie do tej organizacji, miasta i ludzi którzy go otaczali.

W swoim debiutanckim sezonie zdobył średnio 14,9 punktów, miał 8,9 zbiórek na mecz, a ostatecznie został wybrany do NBA All-Rookie Team. Razem ze swoim kolegą z drużyny Johnem Stocktonem z roku na rok zgrywali się coraz silniej i tak właśnie rodziło się jedno z najlepszych „duo” wszechczasów.

W sezonie 1987-88 Jazz zakończyli sezon z wynikiem 47-35 i pokonali Portland Trailblazers w pierwszej rundzie Playoffs. W drugiej natomiast musieli się zmierzyć z jedną z ówczesną potęgą – Los Angeles Lakers z Magiciem Johnsonem, James Worthym i Kareemem Abdulem-Jabbarem. Jazz stawili duży opór obrońcom tytułu jednak ostatecznie zostali pokonani 3-4 przegrywając w ostatnim meczu 109-98. Był to dopiero 3 sezon Malone’a w NBA a on już podczas 11 meczów Playoffs w tym sezonie zanotował średnio 29,7 punktów i 11,8 zbiórek na mecz!

W 1988 roku Karl podpisał 10-letni kontrakt (co w tych czasach jest czymś niepoważnym) o wartości 18 milionów dolarów. W sezonie 1989-90 zdobywał już średnio 31PPG by 27 Stycznia 1990 roku w meczu przeciwko Milwaukee Bucks rzucić aż 61 punktów (co pozostało jego rekordem życiowym). Karl Malone był jednym z zawodników znanego wszystkim „Dream Teamu” z Olimpiady 1992, która odbyła się w Barcelonie. Grał on przy boku takich gwiazd jak: Jordan, Pippen, Drexler, Bird, Ewing, Johnson, Barkley, czy jego kolegi z drużyny Stocktona. Była to najprawdopodobniej najlepsza drużyna koszykarska w historii koszykówki, której nikt nie dorastał do pięt. Przez cały turniej przeszli jak burza niszcząc wszystkich, którzy stanęli na ich drodze.

W 1996 roku w Atlancie powtórzył wyczyn zdobywając 2 złote medale olimpijskie z rzędu. Jednak to czego tak naprawdę Malone pragnął to mistrzostwo NBA i mocno wierzył, że pewnego dnia je zdobędzie wraz z Utah Jazz. Niestety tak się nie stało. Karlowi i spółce udało się dotrzeć do wielkiego finału NBA wraz z Utah Jazz dwukrotnie (w 1997 i 1998 roku) jednak zostali tam pokonani przez ówcześnie panujących i wymiatających na parkietach NBA Chicago Bulls z Jordanem i Pippenem na czele.

Pod koniec swojej kariery (gdy miał 40 lat) Malone trafił do Los Angeles Lakers licząc, że to właśnie z nimi uda mu się wygrać mistrzostwo NBA. Lakers dotarli do wielkiego finału gdzie przegrali z Detroit Pistons 4-1 i to właśnie w ten sposób zakończyła się kariera wielkiego Karla Malone’a.

23 Marca 2006 roku Utah Jazz zastrzegli numer 32 należący do „Mailmana”. Został on również uhonorowany poprzez odsłonienie posągu zaraz obok tego przedstawiającego jego kolegę z drużyny Stocktona. Co ciekawe posągi stoją zaraz przy skrzyżowaniu ulic „Stockton” i „Malone”. Reasumując Malone jest uważany za jednego z najlepszych PF w historii NBA. Był, jest i zawsze będzie rozpoznawany jako „Mailman” za jego konsekwentną i pewną „dostawę” piłek do kolegów z drużyny, czy prosto do kosza. 2-krotny MVP sezonu regularnego, 3-krotny zdobywca nagrody All-Defensive Team, 2-krotny mistrz olimpijski, oraz 11-krotnie nominowany do NBA First Team – Karl Malone.

Kopiuj link do schowka