Joakim Noah nie dla Minnesoty Timberwolves

13/09/2018
noah fot. Brock Williams-Smith/NBAE via Getty Images

Minnesota Timberwolves nie zmienią swej nazwy na TimberBulls, przynajmniej nie w najbliższym czasie. Okazuje się bowiem, że Joakim Noah nie znajduje się w ich planach.

Żarty się skończyły. Tom Thibodeau najwyraźniej zagląda czasem do internetu i tym razem postanowił nie iść za głosem serca, a posłuchać większości. Joakim Noah, nawet jeśli zostanie zwolniony przez Knicks nie trafi do Minnesoty.

Tak informuje nas Marc Stein z New York Timesa. W trzy dni po podpisaniu Luola Denga przez Leśne Wilki, Stein oświadczył na Twitterze, że według jego informacji Minny nie ma w planach nawet kontaktów ze środkowym, jeśli ten opuści Nowy Jork.

Fani Leśnych Wilków z pewnością mogą odetchnąć z pewną ulgą, gdyż szaleństwo ich trenera i jednocześnie prezydenta okazuje się mieć pewne granice. Po ściągnięciu Luola Denga, który przecież opuścił praktycznie cały zeszłoroczny sezon, Joakim również był wiązany z Minneapolis. Na całe szczęście, ten scenariusz najprawdopodobniej nie dojdzie do skutku.

Dla Wolves podpisanie Noah nie miałoby najmniejszego sensu, gdyż pod koszem mają już backup w postaci Gorgui Dienga, który przy wszystkich swoich ograniczeniach wciąż jest lepszym graczem niż Noah.

To jednak oznacza bardzo złe wieści dla samego Joakima. Nie ma go w planach Knicks, a teraz nawet Tom Thibodeau nie jest nim zainteresowany. To może oznaczać koniec kariery Francuza na parkietach NBA. Chociaż Francuz dzielnie trenuje trójki, więc może przekona kogoś do siebie? Może Kings?

Nas natomiast, jako fanów koszykówki, taka decyzja pozbawia kolejnej fali memów, która niewątpliwie pojawiłaby się przy okazji przejścia Noah do Wolves.

Kopiuj link do schowka