JaVale McGee na papierze toaletowym w szatni Warriors

20/03/2017

A myśleliście, że JaVale McGee jest bohaterem żartów tylko autorstwa Shaqa?

Ciągłe katowanie widzów „Shaqtin’ A Fool” często naciąganymi wpadkami JaVale’a już jakiś czas temu przestało być jednym z nielicznych śmiesznych numerów w repertuarze Shaquille’a O’Neala. Shaq bawi się świetnie, ale znęcanie się nad graczem, który nie może być pewny swojego miejsca w NBA (a jednym z powodów jest właśnie zły PR autorstwa beztroskiego prezentera TNT) jest nieco niesmaczne… Ok – ZBYT CZĘSTE znęcanie się, JaVale McGee sam też trochę zapracował na swoją opinię

Co nie wypada byłemu graczowi/panowi z telewizji, jest jednak zupełnie w porządku w przypadku kolegów z zespołu. Zawodnicy Golden State Warriors cieszą się z jego sukcesów w tym sezonie – potwierdzających, że jest graczem kalibru NBA – ale jednocześnie są świadomi javale’owych stereotypów. McGee jest przy tym gościem z dużym poczuciem humoru (tylko tacy goście wymyślają sobie alter ego), który jakiś czas temu wręczył kolegom z GSW kocyki z nadrukowanym zdjęciem twarzy śpiącego Draymonda Greena:

Nic dziwnego, że poczuli iż mają prawo zrewanżować mu się podobnym żartem, z personalizacją przedmiotów codziennego użytku w tle. I humorem toaletowym na pierwszym planie:

jvmg

Powyższy widoczek z ubikacji w szatni Warriors na Snapchata wrzucił Draymond Green, oczywisty główny podejrzany.

Niedawno anonimowy koszykarz Golden State twierdził, że drużyna ma kłopoty pozaboiskowe. Ponieważ jednak nie ma takich problemów interpersonalnych, których niewybredny fekalny dowcip nie załagodzi, fani Dubs mogą… cóż, nie walczymy z motywem przewodnim tego tekstu… rozluźnić nieco zwieracze.

Kopiuj link do schowka