James Harden nigdzie się nie wybiera

16/07/2017
James Harden Houston Rockets NBA Scott Halleran/Getty Images

Świeżo po podpisaniu przedłużenia kontraktu, gwiazdor Rockets już zapowiada, że sportową starość zamierza spędzić w Houston.

James Harden nie mówi niczego szczególnie zaskakującego – tego lata podpisał przedłużenie umowy z Rockets, opiewające na monstrualną sumę 228 milionów dolarów. Nowy kontrakt wchodzi w życie od sezonu 2019/20 i potrwa przez cztery lata. Oznacza to w praktyce, że Harden w Houston posiedzi jeszcze 6 lat, więc póki jest w swoim prime time nie powinien trafić nigdzie indziej. Harden, w rozmowie z Timem McMahonem z ESPN, mówi w prost że nie zamierza grac już w żadnym innym miejscu:

Taki był plan. Wiem gdzie jest mój dom. Jako wolny agent nie chcę nigdy odchodzić nigdzie indziej. Wiem gdzie chcę wygrać mistrzostwo – w Houston jest wszystko, czego potrzebuję.”

Harden nie omieszkał także skomentować obecnej sytuacji kadrowej, przede wszystkim sprowadzenia Chrisa Paula i tego, jak dogadają się na parkiecie:

[Mike D’Antoni] może sobie usiąść wygodnie i dobrze wyglądać. To będzie dobra zabawa. Nie ma tu rozgrywającego i rzucającego obrońcy – po prostu wyjdziemy na boisko, będziemy grać nasze zagrywki i czynić drużynę lepszą.”

Harden brzmi w swoich zapowiedziach jak, być może, przesadny optymista, ale przecież ma powody ku temu, by myśleć pozytywnie o przyszłości.

Kontrakt z obecna drużyną kończy się Jamesowi Hardenowi po sezonie 2023/24 – będzie miał on wtedy 35 lat, więc najlepsze co może pokazać na parkiecie powinno być już za nim. Może się wydarzyć, że w przeciągu najbliższych 6 lat zespół z Teksasu tytułu nie zdobędzie, a sam Harden przed końcem kariery będzie chciał się załapać na przynajmniej jeden pierścień. W tej odległej przyszłości warto więc pamiętać, jaką lojalność zapowiedział najważniejszy gracz Rakiet – w końcu w internecie nic nie znika na zawsze.

Kopiuj link do schowka