Jak prezentują się debiutanci na starcie Summer League?

10/07/2018
Deandre Ayton Liga letnia summer league

Przyzwoicie, ale bez szału. Można zamknąć ten tekst w taki sposób, ale można też trochę się w temat zagłębić i zobaczyć, jak prezentują się młodzi koszykarze w pierwszej przygodzie z NBA.

Oczywiście – Liga Letnia to nie jest NBA, tak samo jak nie jest nią NCAA, ani żadna z lig europejskich. Poziom w NBA jest znacznie wyższy niż we wszystkich wymienionych, ale jednak wakacyjne rozrywki w Vegas mogą być ciekawa okazją do obserwacji debiutantów. Poziom stricte sportowy nie jest może aż tak wygórowany, mecze tez nie toczą się o wysoką stawkę – teoretycznie. Dla wielu graczy Liga Letnia to ostatnia deska ratunku – ostatnia okazja na załapanie się w NBA choćby na „śmieciówce”. Dlatego też nie dyskredytowałbym z góry zaangażowania graczy. Faktem jest też, że fizyczność stoi na poziomie znacznie wyższym niż w NCAA chociażby. Dla graczy prosto z uniwerku jest to pierwsza okazja na sprawdzenie się w warunkach koszykówki trochę bardziej fizycznej, silniejszej, większej. Często ta fizyczność robi różnice i sprawia, że gwiazdy NCAA nie radzą sobie w NBA.

Nie oglądałem tych graczy w NCAA, nie widziałem też wszystkich meczów Ligi Letniej. Zastrzegam więc sobie, że to tylko garść luźnych obserwacji, a nie żaden wiążący scouting report.

Trae Young

Wybrany w drafcie przez Hawks Trae Young wygląda właśnie tak, jak gdyby ten rozmiar był dla niego problemem. Zawodnik mierzy zaledwie 188 cm i jest do tego dosyć wątłej postury. Początek rozgrywek był dla niego bardzo trudny. Grał razem z Hawks jeszcze w Lidze Letniej w Sacramento i te mecze były dla niego prawdziwą męczarnią. Pomimo widocznych gołym okiem koszykarskich umiejętności, miał problem by wykreować sobie w ataku jakikolwiek skuteczny rzut. W końcu się trochę podniósł – dwa dni temu zaliczył 21 punktów i 11 asyst. Wczoraj jednak szybko zszedł z boiska z urazem, a w trzech pierwszych meczach miał skuteczność na poziomie 3/24 zza łuku. Trzy fatalne mecze nie przeszkodziły jednak kanałowi NBA zrobić z tego przekonująco wyglądających highlightów:

Podawać potrafi świetnie, rusza się bardzo fajnie, ale te mecze były fatalne i takie highlighty zakrawają o manipulację.

Deandre Ayton

Wybrany z jedynką w drafcie przez Suns Ayton radzi sobie w Lidze Letniej bardzo dobrze. Statystyki na poziomie 21/11, czy 17/13, jak ostatniej nocy kiedy przyćmił Mo Bambę, kręcone są przez niego na zupełnym luzie. Nie wiem jednak, czy jest to plus czy minus. Z jednej strony pokazuje to, że ma w swoich umiejętnościach jeszcze dużo zapasu. Z drugiej jednak strony właśnie zaangażowanie w grę i nieustępliwość miały być największymi znakami zapytania w przypadku Aytona. na razie jednak nie ma chyba powodów do zmartwień – Ayton czyści deskę i kończy akcje w ataku. Robi więc dokładnie to, czego oczekiwać będziemy od niego w sezonie.

Jaren Jackson Jr.

Kiedy Memphis Grizzlies wybierali z trzecim numerem Jacksona Jr, kręciłem trochę nosem – w końcu mają już centra w postaci Marca Gasola, oraz braki na skrzydle. Okazuje się jednak już teraz, że Jackson Jr. może być świetną czwórką u boku Gasola. Na ten moment Jackson jest jedną z rewelacji letnich rozgrywek. Już w debiucie zdobył 29 punktów, bawiąc się w snajpera. Trafił 8 trójek z 13 oddanych. jest to swego rodzaju znak czasu.

Późniejsze mecze nie były już tak dominujące, ale pomimo słabszych statystyk, wciąż wyglądał on całkiem przekonująco. Nienaturalnie długie i wąskie kończyny poruszają się naprawdę zgrabnie i płynnie. Jackson Jr nie ma problemu z manewrami ofensywnymi, dobrze pracuje na nogach no i pokazuje bardzo dobre defensywne instynkty. mechanika rzutu wygląda może trochę pokracznie… Ale do kosza wpada.

Kevin Knox

Wygląda na to, że Knicks dokonali znów ciekawego wyboru w drafcie. Chłopak ma dopiero 18 lat, a już wygląda w grze na dosyć bezkompromisowego. Co się rzuca w oczy, to atletyzm. Nie siła i tężyzna fizyczna, ale taka sprężyna, wrodzona energetyczność. Z dwóch meczów Knoxa w Lidze Letniej widziałem tylko ten pierwszy, ale w drugim podobno utrzymał wysoki poziom. Nie wiem, czy będzie to z miejsca zawodnik na miarę startera w NBA. Wiem natomiast, że zdobył bardzo ekscytujące 22 punkty i że w tym wieku może się jeszcze baaardzo dużo nauczyć. Podstawy wydaje się mieć świetne.

Na ten moment to by było na tyle. Ligę Letnią będę dalej śledził i jak już wyśledzę coś ciekawego, to dam Wam znać. Polecam jednak włączyć czasem te letnie rozgrywki i nie śledzić ich może na bieżąco w całości, ale obejrzeć chociaż tych interesujących, wybranych wyżej bądź niżej debiutantów, bo to dla nich bardzo ciekawy poligon.

Kopiuj link do schowka