Jab?uszko do zera
Marcin Gortat /fot. Flickr

Grudzień 2nd, 2012

Marcin Gortat /fot. Flickr

New York Knicks zachowali miano niepokonanych na w?asnym parkiecie. Kolejn? ich ofiar? okazali si? Phoenix Suns, ale nie oddali pola bez walki.

Suns kolejny raz zagrali bez Jermaine’a O’Neala, ktrego dopad?a pierwsza w tym sezonie kontuzja. Ten mecz mia? by? papierkiem lakmusowym odno?nie tego, gdzie tak naprawd? s? Suns i podobnie jak po poprzednich spotkaniach, jednoznacznej odpowiedzi nie poznali?my.

Z jednej strony, gdy na boisku byli Michael Beasley i Goran Dragic, S?o?ca gra?y szybko, ale beznadziejnie w obronie. Z drugiej, gdy do gry wszed? typowo defensywny sk?ad, Suns zacz?li gra? jak trzeba. Wygrali ostatni? kwart? 27:17, graj?c wi?kszo?? czasu ustawieniem Gortat – Tucker – Dudley – Brown – Telfair. Dzi?ki takiemu ustawieniu niwelowali przewag? szybko?ci rywali, ale nara?ali si? na s?ab? dyspozycj? na bronionej tablicy.

Zabrak?o Markieffa Morrisa w dobrej formie, ?eby ukra?? ten mecz Knicks. W kilku wa?nych momentach Gortat bardzo dobrze pomaga? rozgrywaj?cym, wymuszaj?c pud?a na wchodz?cych pod kosz graczach Knicks. Wtedy w?a?nie brakowa?o drugiego dobrze zbieraj?cego, ktry mg?by pomc przy zastawieniu. Takich okazji Tyson Chandler w tym meczu nie marnowa?.

Zanim jednak dosz?o do emocjonuj?cej ko?cwki, przez trzy kwarty trwa? popis Carmelo Anthony‚ego. Melo ?mia? si? w twarz kolejno Michaelowi Beasleyowi, P.J. Tuckerowi i ka?demu, kto si? trafia? naprzeciw niego. Rzuci? 30 punktw w pierwsze 27 minut i w tym momencie Knicks prowadzili 17 punktami.

[reklama]

W ostatniej kwarcie Alvin Gentry da? pogra? mniej znanym i ni?ej op?acanym graczom, co da?o mu niespodziewan? szans? na zwyci?stwo. Wci?? jednak dziwi?y niektre decyzje rzutowe. Po tym, gdy w trzech kolejnych akcjach trafia? Sebastian Telfair, a wcze?niej dobrze sz?o Brownowi, pi?k? nagle dostawa? na lewym ?okciu Luis Scola i prbowa? na si?? dosta? si? pod kosz. Sko?czy?o si? na dwch pud?ach i szybkiej zmianie Argenty?czyka.

W?rd Knicks na pewno trzeba pochwali? debiutanta Chrisa Copelanda, ktry wobec k?opotw z faulami Tysona Chandlera, ze zdrowiem Marcusa Camby i z samym sob? Rasheeda Wallace’a zagra? najlepszy mecz w karierze. Swoj? drog? Wallace’owi zaj??o zaledwie 84 sekundy otrzymanie dwch fauli technicznych i opuszczenie boiska:

Dla Knicks by?o to ju? sidme zwyci?stwo na 7 prb we w?asnej hali. Dzi?ki tak ?wietnemu bilansowi wci?? s? na drugim miejscu na Wschodzie, tylko za Miami. Suns tymczasem spadli na trzynaste miejsce na Zachodzie, przegrali trzeci raz z rz?du i na wyjazdach maj? bilans 2-8. To tym bardziej dla nich z?a wiadomo??, bo kolejny mecz, ko?cz?cy sze?ciomeczow? seri? wyjazdw zagraj? we wtorek na parkiecie w Memphis.

New York Knicks (12-4) – Phoenix Suns (7-11) 106:99

NYK: Carmelo Anthony – 34 (4×3), Raymond Felton – 23 (3×3, 7 as.), Tyson Chandler – 15 (13 zb.), Steve Novak – 12 (4×3), Ronnie Brewer – 8, Chris Copeland – 8, J.R. Smith – 4, Kurt Thomas – 2, Rasheed Wallace – 0, Pablo Prigioni – 0

PHO: Marcin Gortat – 18 (10 zb.), Shannon Brown – 17 (7 zb.), Sebastian Telfair – 11, P.J. Tucker – 10, Jared Dudley – 10, Michael Beasley – 9, Goran Dragic – 9 (5 as.), Luis Scola – 9 (8 zb.), Markieff Morris – 6

Piotr Zarychta @ Twitter