Ingram, Rondo i Paul dostali zawieszenia

22/10/2018
fot. Marcio Jose Sanchez/AP Photo

NBA podjęła decyzję w sprawie wczorajszej awantury w Los Angeles. Wszyscy trzej główni zamieszani, Brandon Ingram, Chris Paul i Rajon Rondo zostali zawieszeni.

Najwięcej, bo cztery mecze kary otrzymał Brandon Ingram. Trzy mecze opuści Rajon Rondo, a dwa spotkania bez Paula zagrają Rakiety.

Oto nagranie z całej sytuacji:

Źródło: Youtube.com/ESPN

Liga w oficjalnym oświadczeniu, wyjaśniła dlaczego każdy z zawodników otrzymał właśnie taką karę:

„Ingram został zawieszony za pełen agresji powrót i eskalację sytuacji, wymierzenie ciosu w kierunku Chrisa Paula, wrogą konfrontację z arbitrem i sprowokowanie całego zamieszania poprzez popchnięcie Jamesa Hardena.”

„Rondo został zawieszony za sprowokowanie fizycznego kontaktu, oplucie i wymierzenie ciosów w stronę Paula.”

„Paul został zawieszony za zainicjowanie kontaktu z twarzą Rondo i wymierzenie ciosów w jego kierunku.”

Jak tłumaczył Kiki Vandeweghe, vice prezydent ds operacji koszykarskich w NBA, Rondo dostał jeden mecz więcej od Paula, ponieważ to rozgrywający Lakers wymierzył pierwszy cios.

Cała afera rozbija się o to, czy Rondo opluł Paula i tym samym sprowokował go do agresywnych zachowań, czy nie. Według ligi Rajon opluł lidera Rakiet, chociaż oczywiście nikt w obozie Lakers się z tym nie zgodzi. Sam Rondo twierdzi, że wszystko z powodu ochraniacza na szczękę.

Największe szczęście jednak miał Ingram. Jak zauważył sam Vandeweghe, skrzydłowy Lakers dostałby znacznie surowszą karę, gdyby jego cios trafił w rozgrywającego Rockets.

Źródło: Instagram.com/Slamonline

Kopiuj link do schowka