7 stycznia 2012 by Michal Kajzerek

Howard ?adn? przeszkod? dla Bulls

Kolejny back2back Chicago Bulls po jednodniowej przerwie. Terminarz w tym sezonie nie jest pob?a?liwy dla nikogo, a tym razem trafi?a si? Bykom wyj?tkowo dokuczliwa sekwencja – Magic i Hawks. Uda?o si? w pierwszym spotkaniu, po bardzo dobrej ko?cówce w wykonaniu Byczków po obu stronach parkietu. Je?eli u?miecha? si? Tom Thibodeau, to nie mam ?adnych z?udze?, ?e to by? obraz gry jego zespo?u, jaki chcia? ogl?da? od samego pocz?tku nie spotkania, a sezonu. Dla obu ekip w tym meczu by?o wiele up & downs, ale lepiej fizycznie przygotowani byli gracze z Wietrznego Miasta.

Wszyscy, którzy widzieli to zacne spotkanie, mieli tak?e okazj? zobaczy? bezprecedensowy obrazek w tym sezonie, czyli wielk? trójk? Chicago Bulls: Deng-Rose-Boozer. Trio zdoby?o ??cznie 62 punkty, trafiaj?c 24/59 FG, co w gruncie rzeczy nie jest najlepszym osi?gni?ciem strzeleckim. Jednak patrz?c na ten mecz ca?o?ciowo, to w?a?nie wymieniona trójka w newralgicznych dla Bulls etapach ci?gn??a zespó? na swoich barkach, zw?aszcza, gdy pojawia?y si? chwilowe problemy w ofensywie, g?ównie dzi?ki relatywnie dobrej obronie Magic.

Carlos Boozer by? dzisiaj samcem alfa w?ród wysokich Bulls (46:37 w zbiórkach na korzy?? go?ci). Joakim Noah gra? na s?abej skuteczno?ci i znów powróci?y jego problemy z faulami, ale mimo to rzuci? dzi? w post-up wyzwanie Dwightowi Howardowi – ca?y czas naciskaj?c i mocno trzymaj?c si? na nogach. Niemniej bardzo trudno jest broni? te pó?-haki centra Magic w polu trzech sekund. Dwight trafi? 11/18 FG i znów by? najlepszym zawodnikiem Magic. Skory do pomocy by? Glen Davis, sprowadzony podczas tego okienka transferowego z Boston Celtics za Brandona Bassa. Nabawi? si? jednak kontuzji i nie doko?czy? spotkania. Jason Richardson i Hedo Turkolglu stracili swój swagger, a Jameer Nelson z mi?? ch?ci? skorzysta?by z pomocy Jasona Willamsa siedz?cego dzi? na trybunach, delektuj?c si? meczem. Co dwóch weteranów to nie jeden. Magic rzucali 40% FG, co mo?e wystarczy na Wizards i Knicks, ale nie na Bulls.

Gracze z Chicago mieli wi?cej okresów dobrej gry w obronie, zdarza?o si? jednak, ?e nie zd??yli za rotowaniem strzelców i wpada?y niepotrzebne trójki, jak np. te trzy, które w trzeciej kwarcie pomog?y Magic zej?? z -17 do -8 w ponad minut?. Thibodeau po pierwszej kwarcie mówi?, ?e obrona jego zespo?u nadal jest wadliwa i mimo, ?e wielu patrzy na jego s?owa z przymru?eniem oka, to dzisiaj Byki faktycznie odzwierciedli?y jego obawy graj?c w kratk?. Nie mo?na dopuszcza? do sytuacji, gdzie w jednej z akcji defensywnych help-defense i podwojenia s? niemal na ka?dym kroku, a chwil? pó?niej nie ma ich wcale i kreowane s? niekorzystne izolacje. Co mi si? podoba?o – to zaraz na pocz?tku spotkania odpuszczanie w kryciu Howarda, pozostawienie go Joakimowi i szczelne krycie obwodu. Gracze Bulls wyszli z za?o?enia, ?e Dwight musi si? wystrzela? i patrz?c na ostateczny rezultat by?a to odpowiednia zagrywka ze strony go?ci.

„Zadaniowcy powinni zosta? zadaniowcami” – mówi? niegdy? w jednym z wywiadów Vinny Del Negro. Obecny trener Bulls najwyra?niej ma nieco inn? koncepcj? – dajcie temu zadaniowcowi zagra? high-scoring game! Kyle Korver trafi? dzisiaj pi?? razy zza linii trzech, próbowa? siedem. Zdoby? ??cznie 18 punktów i by? najlepszym graczem Bulls z ?awki. ?aden gracz z ?awki nie zdoby? w tym sezonie tyle oczek. Korver w ten sposób próbuje wy?adowa? swoj? z?o??, która rodzi si? przez problemy z Demi Moore… Widzieli?cie go ostatnio w Two and a Half Men? Jego umiej?tno?ci aktorskie s? równie dobre, co te strzeleckie.

W poprzednim sezonie regularnym transition offense Chicago nie mia?o si? najlepiej. Najcz??ciej zawodzi?y podania prosto pod kosz b?d? zwyczajnie zabrak?o koncepcji na wyko?czenie akcji. Tracili?my wówczas ca?y impet i pojawi?y si? problemy ze zdobywaniem ?atwych punktów. Dlatego w?a?nie wsz?dzie s?ycha? opini?, ?e ten m?ody zespó? jest jeszcze w fazie dokr?cania ostatnich ?rubek, jedn? z nich bez w?tpienia by?y kontrataki. W dzisiejszym starciu Bulls zdobyli 11 punktów w transition offense, wykorzystuj?c straty Magic (18 TO).To nie jest osi?gni?cie rewelacyjne, ale poprzez nie – wida?, ?e ten zespó? zmierza w kierunku wyznaczonym tylko i wy??cznie przez siebie.

„Po prostu nie jeste?my jeszcze na tym poziomie”– mówi? Stan van Gundy. „Nie p?acz? z tego powodu, nie narzekam równie?, tak po prostu ju? jest. Musisz si? zmierzy? z rzeczywisto?ci?. Musimy wzi?? si? do pracy, aby osi?gn?? ten sam poziom, poniewa? teraz nie jeste?my nawet blisko”- doda?.

„Ca?y czas kontestowali?my ich rzuty” – mówi z kolei Derrick Rose. „To by?a kluczowa rzecz, nie mówi? teraz o fragmencie, w którym rzucili trzy trójki z rz?du, ale zrobili?my du?o sporo pracy po prostu przeszkadzaj?c im”– zako?czy?.

?led? autora tekstu na twitterze