Howard chce zostać w Wizards do emerytury

24/07/2018
Dwight Howard Wizards AP Photo/Susan Walsh

Dwight Howard w ostatnich latach stał się ligowym podróżnikiem. Teraz chciałby w końcu zagrzać gdzieś miejsce na dłużej.

Howard trafił do Washington Wizards jako wolny agent. Wcześniej, jako gracz z obowiązującym kontraktem, został przehandlowany z Hornets do Nets za Timofieja Mozgova. Zespół z Brooklynu jednak wykupił jego umowę, więc ten znalazł sobie nowego pracodawcę. Brzmi jak wakacyjny scenariusz gracza, który z trudem łapie się do rotacji klubu NBA. Tak wyglądały jednak wakacje Dwighta Howarda – wielokrotnego All-Stara i zdobywcę nagrody dla najlepszego obrońcy roku.

Sponsor serwisu

Dwight Howard nie jest już tym samym koszykarzem co 10 lat temu. Szybkość i zwrotność zastąpił ociężałością, co niweluje jego największy atut – grę w defensywie. Wciąż jest ponadprzeciętnym zbierającym i widać to po statystykach, ale jego wkład w grę nie jest wcale taki znaczący. Zwłaszcza, że przebijają się na pierwszy plan aspekty pozasportowe, jak na przykład jego trudna osobowość.

Z Charlotte Hornets wyleciał podobno głównie dlatego, że koledzy w szatni, delikatnie mówiąc, za nim nie przepadali. Sam zawodnik liczy z pewnością na to, że w Waszyngtonie będzie inaczej i będzie mógł tam zostać dłużej:

„Przez resztę swojej kariery chcę zostać w tym mieście. Chcę tu zostać aż do emerytury. Chodzi o tę drużynę i chodzi o wygrywanie. (…) Jeśli chodzi o mnie, to planuje grać w tę grę jeszcze przez dobre osiem lat.

Obecnie Dwight Howard ma 32 lata. Jego planem jest więc gra do 40 roku życia. Co więcej, gra w jednym klubie. Dwight chce być jak Dirk, Duncan albo Garnett. Problem polega na tym, że kariery wymienionych wyżej graczy nie opierały się na atletyzmie, tylko umiejętnościach stricte koszykarskich. Howard już w wieku 32 lat wygląda tak, jak gdyby emerytura zbliżała się wielkimi krokami. Jeśli będzie próbował grać jeszcze tak długo, może się rozczarować.

Kopiuj link do schowka