Harden: Spróbuję zapieprzać na treningach jak tylko mogę

27/07/2018
James Harden Houston Rockets

Houston Rockets mają za sobą rewelacyjny sezon, który prawie został okraszony Finałami NBA. Nie udało się wykorzystać szansy, ale James Harden zrobi wszystko, żeby wrócić w to miejsce.

Houston Rockets byli w ubiegłym sezonie drugą najlepszą drużyną w NBA – taka jest najpopularniejsza opinia. Konstrukcja ligi NBA jest jednak taka, że nie zawsze dwie najlepsze drużyny walczą w Finale – Rockets odpadli w Finałach Konferencji przeciwko późniejszym mistrzom, Golden State Warriors.

Z jednej strony był to duży sukces, bo udało się zajść tak daleko i doprowadzić do siedmiomeczowej serii z GSW. Z drugiej strony pozostać mógł niedosyt, bo przecież Houston było tak blisko awansu do Finałów – wystarczyło utrzymać prowadzenie w drugiej połowie meczu numer sześć. Podobna szansa nadarzyła się w meczu numer siedem. Nie zostały one wykorzystane. James Harden wspomina to jednak nie jako porażkę:

„To było świetne uczucie, to uczucie które miałem w Finałach Konferencji, kiedy byliśmy o połowę meczu od sukcesu. Wiem, że Chris Paul był kontuzjowany, ale ta jednak połowa, to uczucie. Potrzebuje tego uczucia znowu. Spróbuję zapieprzać na treningach jak tylko mogę i mentalnie nastawić się najlepiej jak kogę, żeby w to miejsce wrócić.”

Grunt to pozytywne nastawienie. Prawdopodobnie jest to słuszne podejście. Z drugiej stromy, być może przydałoby się trochę sportowej złości i chęć udowodnienia czegoś. Trudno powiedzieć. Kolejna szansa nadarzy się w nadchodzącym sezonie, ale nawet jeśli dojdzie do Finału konferencji pomiędzy GSW a Rockets, to nie będzie to w 100% powtórka z rozrywki. Zespoły trochę się pozmieniały – zwłaszcza Rockets, którzy stracili kilku kluczowych obrońców, ale dogadali się już w sprawie kontraktu z Carmelo Anthonym. James Harden widzi w tym okazję, aczkolwiek dostrzega, że zespół stracił sporo tego lata:

„Ja, Chris Paul, cały sztab szkoleniowy, jesteśmy w kontakcie każdego dnia, żeby upewnić się, że każdy jest w odpowiednim miejscu. Oczywiście, jest tutaj dużo osobowości z dużym ego. Jest też mnóstwo talentu. Ktoś musi się poświęcić, żeby dotrzeć tam gdzie chcemy dotrzeć. Wszyscy na świecie wiedzą, co przyniesie do zespołu Melo, jak utalentowanym jest koszykarzem. Wciąż ma jeszcze dużo do pokazania. Jeśli przyjdzie do Rockets, wyciągniemy z niego to, co najlepsze.”

„Straciliśmy wiele kluczowych elementów i wciąż mamy jeszcze wiele elementów do dodania. Tak długo jak będziemy mieli najważniejsze elementy z powrotem, Clinta Capelę podpisanego na nowym kontrakcie, oraz gości, którzy wciąż stają się lepsi, wierzę w ten zespół.” 

Wiara w Rockets nie jest obecnie prosta – nie wiadomo co z Capelą, zdrowie Chrisa Paula może niestety znów zawieść w najważniejszym momencie, jak to bywało często w ostatnich latach, a brak kluczowych obrońców może się dać we znaki. Nie mniej jednak to nadal Rockets są faworytami do pokonania GSW w konferencji zachodniej i wielu antykibiców Warriors (wciąż jest takich naprawdę wielu) z pewnością trzyma kciuki za zespół Rakiet.

Kopiuj link do schowka