Greg Monroe w Toronto Raptors

07/08/2018
fot. AP Photo/Michael Dwyer

Greg Monroe znalazł w końcu nowego pracodawcę. Środkowy dogadał się w sprawie kontraktu z Toronto Raptors.

Monroe podpisze jednoroczny kontrakt za minimum dla weterana, opiewający na kwotę 2,2 miliona dolarów.

Sponsor serwisu

Środkowy trafia zatem do drużyny, która już od dłuższego czasu wyrażała nim zainteresowanie. W Kanadzie, Greg doda trochę głębi pod koszem trenerowi Nickowi Nurse’owi. Raptors stracili bowiem Jakuba Poeltla w wymianie ze Spurs. Przyda im się zatem zmiennik Jonasa Valanciunasa i właśnie taką rolę przewidzieli dla centra z Georgetown.

Zeszłe rozgrywki Monroe spędził łącznie w trzech zespołach. Rozpoczął w Milwaukee Bucks, został wymieniony do Phoenix Suns, którzy zwolnili go w lutym. Następnie Greg momentalnie został przejęty przez Boston Celtics. Początkowo wydawało się to znakomitym ruchem dla zespołu, lecz w playoffs Monroe nie przydał się na wiele ekipie z Bostonu.

Trochę smutne, jak potoczyła się kariera tego zawodnika, który przecież był 7 wyborem w drafcie 2010. Monroe wciąż potrafi dać dużo dobrego zespołowi z ławki i choć obrońca już nigdy dobrym nie będzie to w ataku zawsze można liczyć na jego wkład, podobnie zresztą jak na deskach. Największy jednak problem tego gracza, to trochę archaiczny styl gry, oparty głównie na manewrach blisko kosza i nie stanowi raczej zagrożenia na półdystansie czy zza łuku.

Mimo wszystko, z pewnością przyda się taki zawodnik w ekipie Raptors i da kilka dobrych minut z ławki zastępując Valanciunasa i Ibakę.

Kopiuj link do schowka