Gracze wstawiają się za Davidem Fizdalem
r144574_608x342_16-9

Kwiecień 20th, 2017

Wreszcie zaczęły się playoffy i widać to praktycznie na każdym kroku – obrona stała się twardsza, gra zwolniła tempo, Kyle Lowry przegląda ogłoszenia w poszukiwaniu taniego psychologa a grunge’owi gitarzyści bassowi przerzucają się na MMA. Wszystko to podyktowane jest faktem, że każdy mecz toczy się na tym etapie o wysoką stawkę, co oczywiście prowadzi do nerwów i dużych emocji.

Emocjom dał się ponieść David Fizdale, który po drugim meczu w serii z San Antonio Spurs (zakończonym porażką 96-82), dał dość bezpośredni upust swojemu niezadowoleniu z pracy arbitrów. Szkoleniowiec Miśków jasno i w bardzo emocjonalny sposób dał do zrozumienia, co sądzi o sędziowaniu w serii, wytykając o ile rzadziej jego gracze trafiają na linię rzutów wolnych.

Jego zachowanie spotkało się z szybką odpowiedzią organizacji NBA – szkoleniowiec został ukarany grzywna wysokości 30 tys. dolarów. Szybko okazało się jak bardzo solidarni ze swoim trenerem są gracze Grizzlies. Oto co powiedział Mike Conley według Mike’a Fingera z San Antonio Expres-News:


Od razu powiedzieliśmy mu, że nie będzie musiał płacić żadnej kary.”


Rozgrywający nie rzucił tylko pustego frazesu – zawodnicy Memphis chcą, jak to się mówi, ‚partycypować w kosztach’. Gracze złożą się wspólnie na karę, którą ma zapłacić ich trener. To nie są duże rzeczy, ale jeśli zawodnicy sami wychodzą z podobną inicjatywą, to dużo mówi to o chemii w szatni zespołu, oraz sympatii i przywiązaniu do trenera. To o tyle ciekawe, że David Fizdale jest trenerem-debiutantem i to dopiero jego pierwszy rok z zespołem z Tennesee. Znamienne jest także, że o wszystkim opowiada Mike Conley – skoro już organizacja zapłaciła mu tyle pieniędzy, to wydaje mi się, że mógł czuć się po prostu zobowiązany.